Home » Bez kategorii

Wolność to autentyczność

24 lipca 2008 No Comment

Dziś 24-ty i 39. rocznica śmierci Witolda. Tak, nastrój memoriałowy, co jest głupie, bo ja ani go znałem, ani co. Ale sęk w tym, że on jest jak taki niemy znajomy. Jak przyjaciel, którego nigdy nie było, z którym zdarza mi się nawet umówić na piwo (zabieram wtedy książkę i tłukę się z nim w myślach). A propos tytułu – tak mi z kolejnego rachunku wychodzi, że kwintesencją kierowania się ku wolności była w przypadku Gombrowicza nasza (jego, Twoja, moja) obsesyjna potrzeba autentyczności, nierealizowalnej zresztą – bo w tym cały pikuś. Egzystencjalizm miał swoją egzystencję autentyczną, a Gombrowicz, choć zwolennik myśli egzystencjalnej, przeskoczył ją wykazując paradoks bycia – my wiecznie chcemy być sobą, mimo, że nie jesteśmy w stanie, bo nawet nie wiadomo gdzie to „sobą” można zlokalizować, skoro nawet w samotności wchodzimy w pułapki formy.

O zmarłych raczej źle się nie mówi (porozmawiamy o Hitlerze?) więc muszę z patosem powiedzieć, że G. dokonał pewnego niebywałego fikołka: otóż potrafił zachować maksimum możliwej autentyczności w każdej ze swych masek (nawet jeśli to była poza, to jednak poza wykalkulowana i z głębi woli). Nie twierdzę tego absolutnie, mówię to na czuja, jak mi intuicja dyktuje. A dyktuje mi, że ten diabeł potrafił umknąć nawet sobie samemu, stąd już we własnym stawaniu się realizował tkwiący tam na przedzie potencjał do swobody, powietrza, bycia u granic. I tak to, każdy z kim się zetknął, uganiał się za nim jak za Benny’m Hillem, nawet jego cień. To jedna z tych rzeczy, za które mam ochotę podać mu dłoń. Nogę? Łydkę? No dobra, bez przesady. Wszyscy, którzy mają głębsze pojęcie o Gombrowiczu, wiedzą, że to był stary i zboczony hipnotyzer.

Pozostaw komentarz!

Dodaj komentarz poniżej lub trackback ze swojej strony. Możesz też subskrybować komenarze przez RSS.

Pisz co chcesz, tylko nie spamuj!

Możesz skorzystać ze znaczników:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>