Takie tam
Zauważyłem dziś, że nadal mamy na balkonie nie zdjęte lampki choinkowe. Już się nie opłaca ich zdejmować, w końcu święta niedługo. Kiedyś u starego w pokoju wisiały przez cały rok noworoczne serpentyny – i w sam raz na kolejnego Sylwestra były. Ten dom jest dziwny. Ale praktyczny.
A tak w ogóle, to wydrukowali mnie. Mój kolorowy, dinozaurowy art zdobi tylną okładkę „Znakomiksu” nr 11.
W sumie to dobrze, że studia się zaczynają. Jestem na takim etapie niechcęmisia, że jak zajdę dalej, to istnieje ryzyko, że umrę. Szkoła trochę pobudzi do aktywności. A i fuchę złapałem, więc muszę się wytężyć… Nie wspominając o obrazie, który obiecałem namalować pewnej kobiecie za zwolnienie z wf-u. Tak, wciśnięto nam w plan wychowanie fizyczne. A jako, że jestem już fizycznie wychowany, postaram się obejść to szerokim łukiem.









Nareszcie coś nowego :] Gratulacje z powodu wydrukowania! Czekam, aż Twoje rysunki będą spoglądały na mnie ze wszystkich okładek magazynów komiksowych, nie-komiksowych i w ogóle wszystkich godnych
A co do w-f to masz rację. Bojkotować wuefistów! (jak mi dosolili w LO wuefistę to po każdym wfie czuję się jakby po mnie czołg przejechał, normalny sadysta)
liceum mnie zmotywowało do nauki. po tygodniu już zapomniałem, co to są wakacje :
bravo! a teraz kolej na okladke bravo;)
Mmm…fajnie obserwować jak ktoś odarzony talentem nie ginie i wciąż idzie do przodu (jeszcze pamietam Twojego Mańka sprzed kilkulat na holy-wood.prv.pl inspirowanego Long Hard Road Out Of Hell.Pamietam, że nie mogłam znaleźć swojej szczęki;).Oby tak dalej!
praktyczny dom
droga ku podbiciu szalonego świata raczej:)
umrzysko przy niechcemisiu…
gratuluje okladki (na razie) tylnej:)
Widzę, że na Święta jesteś przygotowany…. serpentyna itd. Ta…. a nawstępie napiszę, że odwiedzam twój blog, żeby zachwycać się rysunkami, tymi z Marilynem Mansonem oczywiście ( a ty inne posiadasz?
– hehehe – mój kiczowaty uśmieszek. W-f to fajna sprawa – hehehe – i znowu. Wpadnę zostawić komentarz, jak studiami nie będziesz zajęty. Hehehe. Dobra trzymaj się człowieku na tych studiach.
Praktyczny, fakt. U mnie do kwietnia stoi choinka, potem tylko wrzuca się ozdoby wielkanocne i moja rodzicielka promienuje wewnętrznym szczęściem. Cóż, choinka w maju? Ot, mała rzecz, a cieszy.
Z WFu udało mi się wycisnąć ze znajomej zwolnienie na wszelkie wysiłkowe ćwiczenia. Po części kaprys mój, po części mojego serca. Ale przydał się. Definitywnie.
Pozostaw komentarz!
UserOnline
Facebook
Ostatnie komentarze
Archiwum Bloga
Living on video
SBTRKT - Hold On (feat.Sampha) (2011)
Tagi
Shortcut
Last.fm