Artykuły otagowane jako: telewizja
Bez kategorii »
Zdaje się, że w życiu każdego człowieka przychodzi taki moment, że mówi sobie „trzeba przystopować”. Oczywiście nie na długo. Ale tak, zachciało mi się chwilowo przystopować, bo wymiotowałem ostatnio z takim napięciem, że wewnętrzne ciśnienie wypchnęło krew przez skórę na twarzy. Objawiło się to w postaci mnóstwa małych czerwonych piegów, które znikały przez cały dzień. Poza tym wymiotowanie na środku ulicy to zwyczajnie krępująca sytuacja… W szczególności dla filozofa.
Bez kategorii »
Tym, co przywraca mi teraz wiarę w człowieka, jest Discovery Science. To nie kokieteria, ja to faktycznie przeżywam. Mogę oglądać godzinny program o budowaniu największych teleskopów lub tam na rzekach, podglądać medycynę przyszłości lub poznawać fizykę teoretyczną i za każdym razem mój zwieracz wydziela cichy jęk podziwu. Miewam silne wzruszenia (szczególnie przy eksploracji kosmosu), a nawet zalążki łez. (…)
Bez kategorii, Featured »
Jako, że nie jestem właściwą osobą do przeżywania żałoby narodowej, początkowo postanowiłem przemilczeć fakty, zarówno tutaj, jak i w innych miejscach. Ale rozmiar emocji, które przekosiły kraj, jest dla mnie czymś na tyle ciekawym, że jednak muszę otworzyć portfel i zapodać trzy grosze. Od razu powiem, że z własnego wyboru przestałem śledzić informacje o katastrofie, wypowiedzi ludzi w mediach, jak również nie odmawiam czarno-białego różańca zdjęć, puszczanego na pętli na większości polskich kanałów. Dlaczego?
To mnie właśnie najbardziej uderzyło w tym całym wydarzeniu: że mnie nie uderzyło. W zasadzie podobnie miałem …
Bez kategorii »
Kupiłem na eBay od jakiegoś Argentyńczyka bootleg z Gombrowiczem. Rzecz rzadka, szczególnie, że w Internecie nie istnieją tego typu materiały filmowe. Film zamieszczony na zamówionym DVD to zripowany ze starszego nośnika blisko godzinny program telewizyjny pt. „Biblioteka kieszonkowa”, który został nakręcony w 1969 roku w domu Gombra w Vence, we Francji (tuż przed jego śmiercią). Gombrowicz mówi po francusku, napisy są po hiszpańsku. Mimo, że nie posługuję się żadnym z tych języków, zająłem się tłumaczeniem, bo przecież bym nie wytrzymał. Jak się okazało, hiszpański ma podobną logikę jak polski i …
Bez kategorii »
Aż mi głupio, że tak z tyłka wyciągam ten temat, ale chciałbym się zwierzyć a propos jazzu. Otóż jazz jest w porządku, ale nie łechce mnie jakoś szczególnie, jest mi w zasadzie obojętny. Owszem, mam czasem tę głupią potrzebę powiedzenia, że słucham czegoś offowego, ale nie mogę przy tym zadawać sobie kłamu. Tak więc nie słucham jazzu z powodu zwykłej ludzkiej uczciwości. Ale nie do tego zmierzam. Otóż jest coś czego w jazzie nie znoszę: improwizacja. Zdążyłem się tym na razie podzielić z najbliższymi, ale widziałem ten nieco skisły wyraz …
Bez kategorii »
Siedzimy wczoraj, relaks, niezmącenie i nagle Toksyczna śle smsa z Zakopanego (tak, z Zakopanego, a siedzimy akurat w mieszkaniu Meow, która zbiegiem okoliczności pojechała właśnie do Zakopanego – jak to się wszystko zazębia!), żeby włączyć na Dwójkę, bo Gombrowicz. Włączam z wypiekami i patrzymy. I tak nam obwisa wszystko z minuty na minutę. Co to kurna było?! (wypowiadam to tonem Kołaczkowskiej ze skeczu Hrabi pt. „Kobieta”). Dziś patrzę na program co to było i czytam, że to był fabularyzowany dokument pt. Rozdarcie, czyli Gombro w Berlinie. I powiem szczerze, że …
Bez kategorii »
Miała być repeta ze skoczków, ale wolałem obejrzeć Goonies (to jeden z moich ulubionych filmów przygodowych z dzieciństwa). Przy okazji zauważyłem, że Corey Feldman wykazuje fizyczne podobieństwo do Erica Forrestera – i w sumie tyle z ciekawostek, bo film utracił trochę na straszności, tajemnicy, spłycił mi się do granic. Ale czego ja wymagam od kina familijnego.
PS. Od dwóch tygodni nie palę. Zobaczymy jak długo.
Bez kategorii »
12:45 Jednym okiem czytam, drugim oglądam program kulinarny. Choć patrzę gdzie nie trzeba, to już mnie skręca, juz mi się soki po brzuchu rozlewają. Jaja benedyktyńskie… (w myślach nieśmiało objawia się papież). Mówią: śniadanie najważniejszym posiłkiem dnia. A ja nigdy nie umiem się zmusić do śniadania. Jakoś tak niedobrze się człowiekowi robi, za wcześnie. Jedzenie tuż po przebudzeniu: jakby ciało przeżywało szok przyjmując w …
Bez kategorii »
Patrzę dziś w „Kawę czy herbatę” – jakiś stepujący człowieczek, czarny garnitur, mały wąsik, muzyka niedobrana (albo to nogi jej nie uchwytują). Mój umysł rozpoczyna analizę, co by określić sobie to niecodzienne stworzenie. Niestety, utknąłem już przy rozpoznawaniu płci. Małe to, krągłe, kobiece – czyżby karłowata lesbijka? Ale nie, się okazuje, że to mały chłopiec. Skąd ten wąs zatem? Wąs na chłopcu, jakaś niesmaczna perwersja. Prowadzący …
Bez kategorii »
Nie mam zwyczaju oglądać telewizji, ale robiłem dziś wyjątek, bo akurat komputer mi się zbuntował. Musiałem więc zająć się czymś, żeby nie nastąpił szok z powodu zmiany środowiska. No i trafiłem, że w mediach kolejna afera z morderstwem, zwyczajowe sprzedawanie sensacji: trener karate X brutalnie (to musi być podkreślone!) zamordował 9-letniego chłopca. I nie sam fakt morderstwa zwrócił moją uwagę (choć powinien …















