Artykuły otagowane jako: sny
Bez kategorii »
Zdarzają mi się sny-filmy, tj. sny na zasadzie filmowej opowieści, gdzie przed moimi oczami toczy się cała historia, ja natomiast pozostaję nieobecnym widzem, nie mającym wpływu na cokolwiek. Jestem obserwatorem, którego nikt nie dostrzega, mogę być wszędzie i patrzeć z jakiegokolwiek kąta kamery. Jestem operatorem, a w głębokiej podświadomości nawet reżyserem – w końcu to mój mózg generuje te obrazy. Na zwykłym poziomie świadomości jestem nieświadomym tych procesów widzem. Powtarzam: jako widz nie mam wpływu na akcję.
Są to sny, które nadają się na historie komiksowe. Albo na ilustracje. Często związane …
Bez kategorii »
Dziwnych snów ciąg dalszy. Gombrowicz skonstruował w tajemnicy kapsułę kosmiczną i wystrzelił się w kosmos. Zabrał ze sobą jednego pasażera oraz trochę zdjęć pornograficznych. Obaj chcieli uzyskać prędkość absolutną, rozpłynąć się raz na zawsze w przestrzeni. Kapsuła spadła na Ziemię, zebrał się tłum gapiów, ekipa ratownicza. Chłopaka odratowano, Gombrowicza nie. Byłem tam – gdy nikt nie patrzył uszczknąłem kawałek kapsuły i z …
Bez kategorii »
Śniło mi się, że stałem na ogromnym, pustym, jesiennym polu. Po orce, lekko mgliście, na horyzoncie niemrawo widoczne blade słońce. Na skraju pola siedział kapłan, czy też szaman. A ja szedłem i szedłem, a im dalej od niego odchodziłem, tym bardziej się starzał, wiotczał w oczach. Miałem fajkę z bawolego rogu, z której nieprzerwanie paliłem tytoń. Szedłem tak, bez przystanku, w stronę …
Bez kategorii »
Śniło mi się, że oglądaliśmy w szkole Ferdydurke, w wersji teatralnej, z aktorami. To była chyba jakaś wymyślna interpretacja, bo były w niej postaci, których w książce nie ma, ot choćby japońska gejsza grana przez Maję Ostaszewską. Niemniej jednak wiedziałem, że to Ferdydurke. Po teatrze oglądaliśmy wersję filmową, co stanowiło drugą część, lecz trwało krótko. Przerwano film, aby wyprowadzić nas na powietrze, …
Bez kategorii »
Jestem zwierzęciem nocnym. Nie sypiam nocami, wydłużam sobie maksymalnie czas zanim zasnę. Po prostu szkoda mi spać – chcę być przytomny jak najdłużej, nawet jeśli nic nie robię. Nie lubię spać, spanie jest stratą czasu. Sny też nieciekawe, horrorowate, zaropiałe – a i dodatkowo trudno się obudzić (dlatego, między innymi, myśl o powrocie na uczelnię wywołuje we mnie odruch wymiotny).
Jesień idzie, czuję to. Ostatnio moje „artystyczne” libido ma skoki. Trzy dni płodności, po czym kilka bezrobocia – cykl się powtarza. A miałem wykorzystać wakacje maksymalnie jeśli chodzi o skrobanie pracek. …















