Home » Archive

Artykuły otagowane jako: publikacje

Bez kategorii »

[20 lip 2010 | 3 Komentarzy | ]
Sprawa Justina Biebera

Justin Bieber to nowy typ sensacji: wylansowany na Youtube, kontrakt z dużym labelem, histeria. Na czym polega jego fenomen? Większość z nas patrząc na Biebera ma ochotę skręcić sobie kark (tylko po to, żeby móc spojrzeć w stronę przeciwną). Jest w nim zawarta niepokojąca seksualność — niepokojąca, bo chłopak ma już 16 lat, a nadal pozostaje zaklęty w androgyniczne dziecko. (…)

Bez kategorii »

[15 maj 2010 | 2 Komentarzy | ]
Pokwietniowy spleen

Kwiecień wraz z jego krzywym układem planetarnym na szczęście już za nami. Samoloty, wulkany, trzęsienia ziemi, redefiniowanie przyjaźni, szalona pogoń za wypełnianiem próżni, etc. Smoleńska obsesja śmierci jest nadal czynna, choć podsycana już tylko ewentualnie przez prywatne zboczenia pana Pospieszalskiego.

Bez kategorii »

[19 kwi 2010 | Skomentuj | ]

Według starożytnego przeświadczenia makrokosmos ma bezpośredni wpływ na mikrokosmos, z którym to się wzajemnie przenika i zjednuje. Ponoć w kwietniu mamy „zły układ planet”. Widać to po katastrofie w Smoleńsku, po trzęsieniu ziemi w Tybecie, jak również po tym, że islandzki wulkan postanowił spierdzieć się na całą Europę. Tkwiący w tym zbieg okoliczności zaczął mnie poważnie denerwować: wulkan aktywował się tam, gdzie są masy lodu, dzięki czemu w połączeniu z magmą mógł dać na tyle gigantyczną chmurę, żeby sparaliżowaćć ruch w przestrzeni powietrznej całego kontynentu— i zrobił to akurat …

Bez kategorii »

[3 mar 2008 | Skomentuj | ]

W najnowszym numerze brytyjskiego magazynu Advanced Photoshop znalazło się moje dwustronicowe portfolio, wraz z krótkim artykułem autorstwa Adama Smitha.

Bez kategorii »

[3 paź 2004 | 7 Komentarzy | ]

Zauważyłem dziś, że nadal mamy na balkonie nie zdjęte lampki choinkowe. Już się nie opłaca ich zdejmować, w końcu święta niedługo. Kiedyś u starego w pokoju wisiały przez cały rok noworoczne serpentyny – i w sam raz na kolejnego Sylwestra były. Ten dom jest dziwny. Ale praktyczny.
A tak w ogóle, to wydrukowali mnie. Mój kolorowy, dinozaurowy art zdobi tylną okładkę „Znakomiksu” nr 11.
W sumie to dobrze, że studia się zaczynają. Jestem na takim etapie niechcęmisia, że jak zajdę dalej, to istnieje ryzyko, że umrę. Szkoła trochę pobudzi do aktywności. A …