Bullsik Gallery | Michał Szyksznian
7cze/10

Inna para szczęk

W zeszłą niedzielę poszła w Hormonie pierwsza edycja cyklu Prawie Kino. Agata i Jadwiga pomyślały o zaktywowaniu tego miejsca na sferę filmową i w końcu dopięły swego. Idea Prawie Kino podoba mi się przede wszystkim z jednego powodu: powrót do tradycji kin, w których można palić papierosy (nie wspominając o stojącym obok barze). Drugim powodem jest dobrze zapowiadający się repertuar. Na pierwszy ogień poszedł The Rocky Horror Picture Show, co było trafionym i przyciągającym uwagę strzałem. Jako, że wiem co nie co o czasach glam rocka, no i widziałem ten film kilkadziesiąt razy, przygotowałem za namową dziewczyn prezentację przed projekcją filmu. To wszystko miało zawrzeć się w sytej pigułce, tak, żeby nie zanudzić ludzi, a jednocześnie nastroić ich na ten cały sodomiczny jarmark. Jedyne "ale" może być skierowane do X, która tuż przede mną musiała "koniecznie powiedzieć parę słów o Susan Sarandon". Każdy z nas liczył na to, że zapomni i że da się odwrócić jej uwagę na tyle, że nie dopuści się jej do mikrofonu; przeliczyliśmy się. Czy to aż tak ważne, że Susan Sarandon rozstała się z Timem Robbinsem? Poza tym skąd ona wzięła przekonanie, że nie można uświadczyć tego filmu w telewizji? Polsat wyemitował The Rocky Horror co najmniej trzy razy na przestrzeni ostatnich 12 lat. Nie można natomiast uświadczyć go w polskich kinach — od teraz Hormon będzie mógł się w tej kwestii pochwalić.

Podczas prezentowania opowiedziałem mniej niż w zamierzeniu miałem powiedzieć, ale to nawet dobrze. Naprawdę rzadko mam okazję występować publicznie, więc miałem niepewność wymalowaną na wszystkim (całe studia skrupulatnie tego unikałem; zrobiłem zaledwie wykład o Gombrowiczu, wykład o Benjaminie Walterze oraz trzy prezentacje: o alchemii, komputerach kwantowych i rewolucjach naukowych). Ale ponoć wyszło dobrze. No, może poza generowaniem sprzężeń przy głośnikach. Ludzie dopisali i nie dopisali. Była niedziela, kac, deszcz, gotyk za oknami - w takich warunkach próba namowy do wyjścia z domów nie wróży raczej większego powodzenia. Ale w pewnym momencie odniosłem nawet wrażenie tłoczności. Prezentację opowiadałem pospiesznie, trochę na żywioł, bo robiłem ją na ostatnią chwilę (norma). Nie mam żadnego nagrania ani zdjęcia, bo... hm, no właśnie, dlaczego? Ale, w skrócie ujmując, przez prezentację przewinęło się około dziesięciu najważniejszych dla glam rocka wykonawców, a każdy z nich był zobrazowany krótkim materiałem filmowym. Po opowieści o historii i fenomenie filmu padło pytanie kluczowe: dlaczego ten film jest kultowy? Odpowiedziałem jak następuje:

Zdaje się, że dlatego, iż zawiera w sobie wszystko, począwszy od kilku gatunków filmowych: jest musicalem, jest komedią, jest dramatem, horrorem, czy też filmem grozy z elementami gore, w dodatku zahacza o science-fiction, jest również erotykiem i zawiera elementy filmu akcji. W jego ramach zawierają się różnorodne, charakterystyczne postaci. To trochę jak z girlsbandem czy boysbandem: nie musimy lubić całości, ale identyfikujemy się z wybraną osobą. Poza tym film jest intertekstualny, nawiązuje do hollywoodzkiego kina z lat 30-tych i 40-tych, jak również do filmów klasy B. Jest kiczowaty, a kicz jest przecież tym, co lubimy, choć może nie do końca się z tym obnosimy. Oprócz tego w filmie mamy dobre wyważenie proporcji pomiędzy wszystkimi jego elementami. Co ważne: film dotyka tabu. Jest w nim również obecna filozoficzna refleksja o hedonizmie i jego konsekwencjach. I koniec końców: pojawił się w odpowiednim miejscu i odpowiednim czasie.

To są te składniki, które w tym przypadku wytwarzają powłoczkę kultu. Z kultu wychodzi cała kultura fandomu i jego zwyczajów. To zjawisko samonakręcające się. Za kilka dekad ludzie spojrzą na The Rocky Horror i, poza całym jego dziwactwem, z marszu dostrzegą jego ważność kulturową. Bo tym co tworzyło w 1975 kulturę z pewnością nie były Szczęki Spielberga, tylko inna para szczęk w wykonaniu O'Briena i Sharmana.

Living on video

Velvet Goldmine - Baby's On Fire (after Brian Eno) (1998)

UserOnline

Users: 4 Guests

Meta

Ostatnie prace

Ostatnie komentarze

Popularne wpisy

Archiwum

Last.fm

21 minutes ago
24 minutes ago
26 minutes ago
29 minutes ago

Tagi

alchemia alkohol Batman Bitter Glitter Bluewater Productions David Bowie David Lynch fantasmagorie film filozofia Friedrich Nietzsche Gombrowicz Google Grace Jones Grecja Justin Bieber kino koncert Kraków Którędy? Lady Gaga libido literatura Madame La Kukuruku MansonPl Marilyn Manson miasto Michael Jackson muzyka podróż porno praca magisterska prace publikacje sny studia szkice sztuka telewizja urodziny Warszawa wystawa youtube znajomi śmierć