Home » Archive

Artykuły otagowane jako: muzyka

Bez kategorii »

[14 lip 2010 | Skomentuj | ]
Kora mózgowa

Nad zagadką Kory i Maanamu zastanawiam się już od pewnego czasu. Bo zagadką dla mnie jest to, dlaczego tak dobrze przyswajam i nastrajam się w obliczu tych utworów, tych tekstów. Kontekst Maanamu jest dla mnie jak dobrze skrojona i pasująca kamizelka. Rozwiązanie tkwi, jak mi się zdaje, w tym, że urodziłem się w czasie, dla którego Maanam był ścieżką dźwiękową. (…)

Featured »

[8 gru 2009 | 9 Komentarzy | ]
Spotkanie z Mansonem i „Director’s Cut”

Koncert Mansona w Polsce był dla fanów wydarzeniem na miarę przyjazdu papieża, z całą pielgrzymką, przygotowaniami, etc. Szczególnie dla tych, którzy mieli go zobaczyć po raz pierwszy. Ci, którzy widzieli go w Polsce w 2001 i w 2003 roku byli przede wszystkim stęsknieni — koncert za granicą nie wywołuje takich emocji jak koncert we własnym kraju, co jest zresztą głupie do szpiku, ale wszyscy uwikłali się w to uczucie, łącznie ze mną i najzwyczajniej w świecie mi to nie przeszkadzało.
Mniej więcej na tydzień przed koncertem rozpocząłem pracę nad obrazem, który miał …

Bez kategorii »

[6 gru 2008 | Skomentuj | ]

Do galerii zawitała ostatnio kolejna twarz Davida Bowie. Tym razem jest to figura wymyślona na potrzeby albumu kontynuującego glamowy wątek Ziggiego Stardusta. Aladdin Sane (1973) to Ziggy w parafrazie amerykańskiej, jego kontynuacja, wchodząca w fazę globalną. Przygotowując się do tego rysunku wymyśliłem kilka ustawień rąk, z których najbardziej przypadło mi do gustu to, które widać w efekcie finalnym. Po części sztucznawe, sztywnanwe, ale w prosty i zaskakujący sposób wyrażające hermetyczną maksymę jedności i równowagi sił konstrukcji i destrukcji, dobra i zła. Z drugiej strony nie da się oprzeć wrażeniu obecności …

Bez kategorii »

[14 lis 2008 | 1 Komentarz | ]

Aż mi głupio, że tak z tyłka wyciągam ten temat, ale chciałbym się zwierzyć a propos jazzu. Otóż jazz jest w porządku, ale nie łechce mnie jakoś szczególnie, jest mi w zasadzie obojętny. Owszem, mam czasem tę głupią potrzebę powiedzenia, że słucham czegoś offowego, ale nie mogę przy tym zadawać sobie kłamu. Tak więc nie słucham jazzu z powodu zwykłej ludzkiej uczciwości. Ale nie do tego zmierzam. Otóż jest coś czego w jazzie nie znoszę: improwizacja. Zdążyłem się tym na razie podzielić z najbliższymi, ale widziałem ten nieco skisły wyraz …

Bez kategorii »

[15 sty 2008 | Skomentuj | ]

Stepy, preria, pampa – w zasadzie nie znam różnicy, zapewne chodzi tylko o położenie geograficzne i florę. Udało mi się uzyskać temperaturę, o jakiej myślałem. I ten niesamowity błękit. A tytuł pochodzi z jednego z utworów Boards of Canada:

Bez kategorii »

[22 wrz 2007 | Skomentuj | ]

Madonna i kultura masowa. Na forum opinia:
Dzisiaj na WOK-u mówiliśmy o kulturze:masowej i tej awangardowej.Nie chciałbym widzieć Mansona jako typowego przedstawiciela tej pierwszej.
Kultura zachodnia prędzej czy później przenosi każdą awangardę do kultury masowej. Jeśli na nowe, awangardowe trendy jest jakiś popyt, to czujny biznesmen już będzie wiedział jak na tym zarobić. Spójrzmy na kulturę punku, metalu, hip-hopu, grunge, etc. To wszystko miało …

Bez kategorii »

[5 sie 2007 | Skomentuj | ]

W lipcu ujrzałem je dwukrotnie, po innych stronach wybrzeża, w innych konfiguracjach, z innych powodów. Letni, na wpół pochmurny morski podwieczorek potrafi wbić drzazgę w serce. Doświadczyłem widoku, który chciałbym zachować na zawsze. Mrożące żyły, ciepłe, pachnące powietrze, niepokojący spokój, wrastający w uszy cichy szum i słońce, słońce przebijające się przez niebo, niczym punkt zaczepny w zachmurzeniu losu. Znowuż rzecz, która sprawiła, …

Bez kategorii »

[11 wrz 2004 | 4 Komentarzy | ]

Jestem zwierzęciem nocnym. Nie sypiam nocami, wydłużam sobie maksymalnie czas zanim zasnę. Po prostu szkoda mi spać – chcę być przytomny jak najdłużej, nawet jeśli nic nie robię. Nie lubię spać, spanie jest stratą czasu. Sny też nieciekawe, horrorowate, zaropiałe – a i dodatkowo trudno się obudzić (dlatego, między innymi, myśl o powrocie na uczelnię wywołuje we mnie odruch wymiotny).
Jesień idzie, czuję to. Ostatnio moje „artystyczne” libido ma skoki. Trzy dni płodności, po czym kilka bezrobocia – cykl się powtarza. A miałem wykorzystać wakacje maksymalnie jeśli chodzi o skrobanie pracek. …

Bez kategorii »

[28 lip 2004 | 11 Komentarzy | ]

Mama: Synu, co robisz?
Ja: Rysunek.
Mama (mechanicznie): A jaki?
Ja: No mówiłem ci przecież…
Mama: A będą z tego jakieś pieniądze?
Czasem sobie myślę, że gdybym tak wszystko przeliczał na pieniądze, to byłbym bardzo nieszczęśliwym człowiekiem. Wystarczy spojrzeć na rodziców – szczególnie teraz, kiedy dziura w domowym budżecie wystaje spod łat. Oni żyją w ciągłym napięciu opłat, długów, oszczędzań. Kalkulatory już im w oczach wyrosły – a ja oczywiście zaczynam doskwierać na plecach. Mam wrażenie, że oni już nie umieją się uśmiechnąć. A doskonale wiem, że można się cieszyć i bez pieniędzy. Tylko nikt …