Home » Archive

Artykuły otagowane jako: miasto

Bez kategorii »

[14 sty 2012 | 3 Komentarzy | ]
Gdy Szczecin śpi snem kamiennym

Wyszedłem ostatnio w amoku, goniony instynktem i zewem własnego życia. Była północ, jesień, zima, a ja szedłem w niewiadomą przez zasypiające miasto. Bo musiałem, musiałem… Niczyn słoń w poszukiwaniu wody. Czego szukałem? Może chciałem wychodzić z siebie ten napad mdłości, ten obezwładniający niepokój, który nawiedza mnie od czasu do czasu. Zatrzymać burzę i znaleźć gdzieś spokój.
Już na pierwszym skrzyżowaniu poczułem, że wkraczam w nieco inny wymiar: objawił mi się biały bus, na którego masce złowrogo i topornie połyskiwał napis „Amnezja”. Patrzałem na niego jak z wolna rusza na zielonym i …

Bez kategorii »

[20 wrz 2011 | Skomentuj | ]
Życie Społem

Przeprowadziłem się już trzeci raz w ciągu minionego roku, i mimo, że w zasadzie rzut beretem od poprzedniego miejsca, to muszę przyznać, że będzie mi brakowało codziennych wizyt w Społemie, który miałem wcześniej pod klatką. A był to osobliwy skansen pracownic z poprzedniej epoki. Te flegmatyczne, powolne i pozbawione życia istoty zadziwiały mnie za każdym razem, gdy stawałem przy kasie i miałem okazję zawiesić na nich oczy.

Bez kategorii, Featured »

[4 sie 2011 | 1 Komentarz | ]
Szczecin to wiocha

Jeśli mam spojrzeć na osoby znane mi przelotnie, z widzenia lub z poszczególnych okazji, zawęziłbym opis tych ludzi do miana „szczecinek” (kradnąc formę od słowa „warszafka”). Są to najczęściej ludzie orbitujący wokół trzydziestki. Osadzeni jednocześnie w mainstreamie i w offie, w tych pomiędzościach, nieco wysmakowani, przekonani o tym, że nie są ubodzy duchem. To postaci o całkiem dobrze zarysowanym ego, które jednak nakazuje im myśleć, że mają dla otoczenia znaczenie większe niż istotnie ma to miejsce. Zanim ktokolwiek mi przerwie, nadmienię, że sam również do nich należę, nie tyle z …

Bez kategorii »

[8 gru 2010 | 1 Komentarz | ]
Przeskoczyć mur

Pociągnę jeszcze wątek banału, już bez tych lunatycznych ckliwostek. Banał stanowi dla mnie problem o tyle, że prowadzi do zablokowania. Ilekroć mam możliwość zrealizowania jakiejś niekomercyjnej pracy dochodzę w którymś momencie do muru, na którym wyświetla się neon „stop”. Na tym etapie, już na samym początku opracowywania koncepcji, zaczyna mi się wydawać, że brnę w banał, po czym uginam się i porzucam całą myśl…

Bez kategorii »

[7 gru 2010 | 2 Komentarzy | ]
Konfesje

Jeden z wniosków z Wyśnionych Miłości był prosty. Może i nawet banalny. Ale co z tego? Kiedy biorę pod lupę ludzi, którzy znaleźli się w wieku sponsorowanym przez zbliżającą się lub przekroczoną 30-tkę, pierwsze co widzę w ich oczach to ciągłe przerażenie, niepokój, oczopląs (czasem to przez źle dobrane kontakty), tematy zastępcze, które mają za zadanie zamieść pod dywan to, co jest wstydliwym sednem sprawy. (…)

Bez kategorii »

[14 sie 2010 | 7 Komentarzy | ]

11 sierpnia wpadłem do Środka Miasta w radiu Szczecin.fm na krótką pogawędkę. Nagranie do odsłuchu poniżej:

Bez kategorii »

[19 lut 2010 | 4 Komentarzy | ]

Ja z tymi imprezami to mam tak, że z jednej strony potwornie ich nie znoszę, a z drugiej mam jednak potrzebę przebywania z innymi. Nie znoszę, bo jakość rozmów jest byle jaka. Nie chodzi mi o tematykę, chodzi mi o pasję i rozkosz wypływającą z samego bycia wobec siebie. Tego najczęściej nie ma. Ja tam przecież nie chodzę dla muzyki, tylko dla towarzystwa, dla wzajemnego przenikania się. Oczywiście tylko z tymi, z którymi chcę (a to już nieco inny temat!).
Dlatego tak lubię w lokalach stół. Rozmowa na stojąco jest jakościowo …

Bez kategorii »

[5 lip 2009 | Skomentuj | ]

Niedziela. Parno. Chmury. Miasto pod stalowym parawanem, a mimo to budynki nadal zachowują się, jakby stały skąpane w słońcu. Gorąco. Jakaś babcia kuca na skrzyżowaniu i zamiata róg ulicy zmiotką. Wyrywa wystające spomiędzy płytek rośliny. Sprząta? Nie, grzebie. Za czym? Trudno mi uwierzyć, żeby bieda zmuszała ludzi do szukania między chwastami. Czyżby było aż tak gorąco?
Pierwsze uderzenie brzydoty – brudny dziadek na wózku. Nie ma nogi. Smaży się w nieobecnym słońcu. Idę dalej, coraz bardziej ciepło. Wybieram kierunek na park. Ukrop. Kaka na chodnikach. Odnotowuję zwiększoną aktywność much przy kamienicach. …

Bez kategorii »

[4 lip 2009 | 1 Komentarz | ]

Miasto objawia czasem swoje inne strony. Mało tego, nachalnie się z nimi narzuca. Dzisiaj wszystkie kobiety po 40-tce wyglądały mi na mężczyzn w przebraniu. Złudzenie było tak mocne, że o mało w nie nie uwierzyłem.
Widzę, że stoi na przystanku, postawna, ubrana średnio gustownie. Złoto tu i ówdzie. Profil twardy, kanciasty, z wydatną brodą. Pani Doubtfire. Peruka? Wychodzę z tramwaju, idzie kobieta na oko 180 cm wzrostu. Szczęka. Okulary typu Jan Suzin. Zmierza twardo, szybko. Siatka pełna czegoś, stukot butów. Następna. Nieładna, zmiażdżona życiem, zaniedbana. Włosy na całym podbródku. Dziś żadna …

Bez kategorii »

[23 paź 2008 | Skomentuj | ]

Ostatnio uciekałem. Przed siebie. A może od siebie. A może po prostu w stronę słońca, tam, gdzie bym nie czuł, że stoję w czyimś cieniu. Sprawa do zbadania… przemyślenia, połknięcia, wydalenia.
Myślałem o zrobieniu swojej wystawy (choć tak naprawdę to inni o tym pomyśleli, sam bym nie wyszedł z inicjatywą). Wszak 25 lat życia, 5 lat dorobku w pracach i nic, i nic… Miałem nawet możliwość, bo pewne szczecińskie stowarzyszenie współorganizuje Queer Film Festiwal i wystawa mogłaby być jednym z jego dekoracyjnych punktów. Jako organizacja pozarządowa są w stanie zebrać środki …