Home » Archive

Artykuły otagowane jako: Marilyn Manson

Headline »

[11 lut 2012 | 8 Komentarzy | ]
Pasja śmierci i Porno

Oglądałem ostatnio dokument Kingi Wołoszyn-Świerk pt. „Dziewczęta z Auschwitz” i doświadczyłem silnego, nietypowego odczucia zgrozy. Dzięki temu miałem jednocześnie pole do przemyśleń i koniec końców uczepiłem się nazistów w kontekście egzystencjalnym, wolnościowym – bo nie ma co ukrywać, ludzie, którzy dostali w swoje ręce żywą grę komputerową w formie obozu koncentracyjnego, musieli przekroczyć granicę człowieczeństwa, bo weszli na obszar potworności, a jednocześnie… wolności – czyli na obszar, który wymaga ciągłego poszerzania i transgresji.
Zgodnie z duchem psychoanalizy żywię głęboką wiarę w przekonanie, że ludzką rzeczywistość da się sprowadzić do dwóch fundamentalnych …

Bez kategorii »

[14 sty 2012 | 6 Komentarzy | ]
Którędy do Bullsik Gallery? v.8

Najnowsza lista ciekawych i skłaniających do myślenia fraz, po których ludzie znaleźli moją stronę w Google.

Bez kategorii, Featured »

[24 wrz 2011 | Skomentuj | ]
Nie lubię Kościoła, ale on lubi mnie

Usłyszałem dziś domofon, więc podchodzę w negliżu i pytam: „Kto tam?” W odpowiedzi słyszę uprzejmy kobiecy głos: „Dzień dobry, mam takie pytanie – kto według Pana rządzi tym światem?” Struchlałem nieco w niepewności, bo jakoś nie chciało mi się wierzyć, że to to, o czym myślę. „Każdy rządzi nim na swój sposób, bo to nie jest nasz świat, tylko mój świat, pani świat, czy kogokolwiek innego z osobna” – odpowiedziałem na szybko, starając się unikać uniwersaliów typu Bóg, Szatan, Seks czy Pieniądz. Podskórnie wierzyłem, że spławię babę, ale dałem się nabrać (…)

Bez kategorii »

[4 wrz 2011 | Skomentuj | ]
Teraz! Teraz! Teraz!

Urodziłem się zadziwiony światem i tak mi pozostało do tej pory. Upraszczam skomplikowane i komplikuję proste. Przyklejam wszystkiemu etykiety, mam manię dostrzegania mechanizmów, nawet tam, gdzie ich nie ma (czy aby nie ma?), bo wisi nade mną klątwa filozoficzna, która nadaje styl mojemu myśleniu. Nie jest to celowe i dziwnie z tym żyć. Pisać niby mądre rzeczy, a być jednocześnie tak głupim w najprostszych sprawach. (…)

Bez kategorii »

[3 sie 2011 | 1 Komentarz | ]
Którędy do Bullsik Gallery? v.7

Dawno nie było, więc czas na nową odsłonę fraz, po których ludzie znaleźli moją stronę w Goglach.

Bez kategorii »

[25 mar 2011 | 1 Komentarz | ]

Zamęt lutowo-marcowy właśnie opadł i przestał kipieć. Checa wokół wystawy Fantasmagorie stanowiła – zdaje się – trzeci etap w mojej pourodzinowej wróźbie. Czuję to w kościach, bo naszło mnie rozluźnienie ciśnień i lekka dezorientacja. Na przyszłe możliwości patrzę jak w zaśnieżony ekran telewizora, nie mogąc wyłowić z tej kaszy żadnego konkretnego punktu zaczepienia. Wbrew pozorom to dobry znak, bo znaczy, że przyszedł czas na dostrajanie anteny, na kumulowanie sił, przynajmniej do czasu następnego uderzenia. Kusi mnie, żeby zahaczyć na przykład o tegoroczne inSPIRACJE. Albo na przykład uczestniczyć w nowym projekcie …

Bez kategorii »

[13 sie 2010 | Skomentuj | ]
Lost in Holy Wood

Nie wiem jak to się stało, ale niechcący przemilczałem pin-up z Evan Rachel Wood. Na wyjaśnienia jednak nigdy nie jest zbyt późno! Narysowałem go w spięciu, tuż przed samym wyjazdem do Wiednia. W razie spotkania z Ekscelencją chciałem przywieźć coś świeżego, liczyłem też na obecność Evan. Miałem zatem do oddania dwie prace: Manson dostał Macroprosopvsa , z kolei WoW miał przekazać swojej narzeczonej. (…)

Bez kategorii, Featured »

[5 lip 2010 | 6 Komentarzy | ]
Genealogie bólu: podróż do Wiednia

Wyjazd do Wiednia rozpocząłem od pociągu ze Szczecina do Warszawy, a następnie autokarem z Warszawy do Wiednia. Nie licząc przemiłego i zakrapianego noclegu w stolicy, moja podróż w ruchu trwała łącznie 19 godzin. Pozwolę ją sobie przewinąć i skrócić. 28-go czerwca o 5:00 rano byliśmy z Toksyczną na miejscu i zobaczyliśmy opuszczone miasto — o tej porannej, słonecznej porze Wiedeń spał i tylko gdzieniegdzie dało się dojrzeć jakąś niewyraźną, spóźnioną do łóżka sylwetkę. Na Karlsplatz przywitało nas czarne akwarium Kunsthalle, brodata kobieta i przytwierdzona do elewacji jednego z budynków gigantyczna …

Bez kategorii »

[17 cze 2010 | 3 Komentarzy | ]
Prawdziwa krew

Zdaje się, że w życiu każdego człowieka przychodzi taki moment, że mówi sobie „trzeba przystopować”. Oczywiście nie na długo. Ale tak, zachciało mi się chwilowo przystopować, bo wymiotowałem ostatnio z takim napięciem, że wewnętrzne ciśnienie wypchnęło krew przez skórę na twarzy. Objawiło się to w postaci mnóstwa małych czerwonych piegów, które znikały przez cały dzień. Poza tym wymiotowanie na środku ulicy to zwyczajnie krępująca sytuacja… W szczególności dla filozofa.

Bez kategorii »

[13 cze 2010 | Skomentuj | ]

Poniżej tradycyjny już wybór fraz, po których ludzie w Google odnaleźli moją stronę.