Home » Archive

Artykuły otagowane jako: literatura

Bez kategorii »

[15 kwi 2007 | Skomentuj | ]

Kosmos Gombrowicza. Tak siedzę i czytam, i nogą przewracam, śmich, chich, zdziwienie, euforia i rozcapierzone palce. Naprawdę smakuje. Problem z książkami, czy też autorami, którzy mnie fascynują, polega na tym, że ja zwalniam, osłabiam czytanie w trakcie. Bo boję się, że wyczytam któregoś dnia ich wszystkie gryzmoły i zabraknie mi ich, pustka i żal po skończonym. Tak więc dawkuję ostrożnie, często nie …

Bez kategorii »

[27 lut 2007 | Skomentuj | ]

Miałem szczęście przeczytać Pachnidło zanim się dowiedziałem, że powstaje jego filmowa adaptacja. Szczęście, bo mogłem na własną rękę wyobrazić sobie realia książki. Potem już pozostało tylko czekanie na film. Książka Süskinda mnie oczarowała. A może będzie lepiej, gdy powiem, że oczarował mnie sam Grenouille. Zbłąkany samotnik, którego jedyną otuchą i wiecznym pożądaniem staje się zapach, a który owego zapachu …

Bez kategorii »

[20 wrz 2006 | Skomentuj | ]

Czytam autobiografię Chaplina i muszę przyznać, że im bliżej końca, tym częściej robię przerwy. Dzieciństwo Chaplina, mimo, że nasączone biedą i przyziemną troską zdegradowanej do klasy robotniczej rodziny, wydaje się być ciekawsze niż lata późne. A oto dlaczego: Chaplin rozpoczyna życie z pułapu nędzy i brnąc do przodu, dzięki swojemu wewnętrznemu urokowi i talentowi, zaczyna się z niej wygrzebywać, spełniając zamierzone cele. …

Bez kategorii »

[2 sie 2006 | Skomentuj | ]

Rok 1984. Na ile jesteśmy w stanie trafnie określić rzeczywistość, a na ile sami ją stwarzamy? Na ile stwarzamy ją my, a na ile nam się ją stwarza? Czy to nie tak, że nasz świat istnieje na tyle, na ile jest zasadzany na fundamentach zbiorowych wyobrażeń? Świat człowieka jest woalką narzuconą na rzeczywistość i tylko przez tą woalkę umiemy spojrzeć. Kiedy zaś wchodzimy w meandry otaczającego …

Bez kategorii »

[30 lip 2006 | Skomentuj | ]

Śniło mi się, że oglądaliśmy w szkole Ferdydurke, w wersji teatralnej, z aktorami. To była chyba jakaś wymyślna interpretacja, bo były w niej postaci, których w książce nie ma, ot choćby japońska gejsza grana przez Maję Ostaszewską. Niemniej jednak wiedziałem, że to Ferdydurke. Po teatrze oglądaliśmy wersję filmową, co stanowiło drugą część, lecz trwało krótko. Przerwano film, aby wyprowadzić nas na powietrze, …

Bez kategorii »

[5 kwi 2006 | Skomentuj | ]

Kolejna fascynująca biografia na moim horyzoncie: Oscar Wilde. Lista książek, które chcę mieć, zaczyna się niebezpiecznie rozrastać. Doprowadza mnie do furii to, że nie mogę sobie na nie pozwolić oraz to, że nawet gdybym mógł sobie na nie pozwolić, to prawdopodobnie nie miałbym czasu, aby je wszystkie przeczytać! Odzywa się we żądza posiadania, żarłoczny Konsument. No, ale przecież nie chodzi tu o …

Bez kategorii »

[28 mar 2006 | Skomentuj | ]

Umarł Lem. Przypomniała mi się sytuacja, kiedy to prawie dwa lata temu zrobiłem portret Marleny Dietrich. Dzień później odkryłem, że zrobiłem to w rocznicę jej śmierci. Przypadek. Przypadkiem też pisałem o Solaris w nocy z niedzieli na poniedziałek. Lem zgasł. Myślący przez 84 lata myśliciel już nie pomyśli, skończył się, tak po prostu, zniknął. Gryzie mnie to, lecz nie chcę wchodzić w pesymistyczny ton i …

Bez kategorii »

[27 mar 2006 | Skomentuj | ]

Solaris Lema stawia cały szereg pytań, tych których nienawidzę, bo same wpraszają się na usta, drążąc zagadnienia, które mogą być nierozwiązywalne. Mamy tu przed oczami dwie grupy problemów: te zupełnie wewnętrzne, ludzkie oraz pozaludzkie, na skalę wszechświata.
Odkrywanie Kosmosu, tego zimnego i przerażającego Niewiadomego. Czego w nim szukamy? – pyta Lem. Szukamy luster, czyli nas samych. Nie chcemy w nim znaleźć nic niezrozumiałego. Wszystko trzeba zanalizować, …

Bez kategorii »

[24 mar 2006 | Skomentuj | ]

To jeden z tych dni, kiedy mrok przeszłości odsłania przede mną godne uwagi postaci, tych pogrążonych we własnym ego indywidualistów, ludzi, którzy w niezmierzonej otchłani historii świecą dla mnie światłem najjaśniejszych gwiazd. Otarłem się dziś ponownie o geniusz, nieco tylnymi drzwiami – czytając biografię Wittgensteina. Przyczepił się do mnie jak rzep, śledzi z ukrycia, podszczypując to tu, to tam. Chwilowo nie mogę …

Bez kategorii »

[20 wrz 2002 | 2 Komentarzy | ]

Ostatnio w moje żądne wiedzy ręce wpadła intrygująca książka. Polska Demonologia Ludowa. Jest to udokumentowanie starosłowiańskich wierzeń ludowych, z opisami demonów, pogańskich praktyk i relacji „naocznych” świadków. Sama książka jest suchym zbiorem informacji, lecz te właśnie informacje stanowią mój punkt zaczepny. Niesamowite jak bogata była pogańska kultura! Szczególną uwagę moją zwróciła wielość zjaw, strzyg, upiorów i innych „diabelskich mocy”, którymi ludzie tłumaczyli sobie pewne zjawiska. Są demony wodne, błotne, brzegowe, wietrzne, lądowe, wampiry oraz cała masa innych. Nie mam zbytnio czasu na zagłębianie się w książkę, lecz powolutku będę sobie …