Bullsik Gallery | Michał Szyksznian
20lip/10

Sprawa Justina Biebera

Justin Bieber to nowy typ sensacji: wylansowany na Youtube, kontrakt z dużym labelem, histeria. Na czym polega jego fenomen? Większość z nas patrząc na Biebera ma ochotę skręcić sobie kark (tylko po to, żeby móc spojrzeć w stronę przeciwną). Jest w nim zawarta niepokojąca seksualność — niepokojąca, bo chłopak ma już 16 lat, a nadal pozostaje zaklęty w androgyniczne dziecko. Jako przepełniony dobrem i słodyczą lolitek, jest promowany na zdobywcę dziewczęcych serc. Mimo to zaledwie w ciągu roku stał się wielki. Tak szybko jak Gaga, którą zresztą ostatnio prześcignął: jeden z jego teledysków został wyświetlony ponad 250 milionów razy, co jest nowym rekordem Youtube'a.

Praca to praca, a jako osoba z profesjonalnym nastawieniem podejmuję przemyślane decyzje jeśli chodzi o budowanie portfolio. Jestem naprawdę daleki od tego, żeby lubić ten typ popu. Moje sympatie muszą jednak pozostać na chwilę zawieszone, ażebym mógł wykonać zadanie w pełni. I wykonałem. Okładka, która będzie zdobiła nieautoryzowany komiks biograficzny Biebera jest chyba jedną z dziwniejszych rzeczy, jakie do tej pory mi zlecono.

Obrazek jest inspirowany Małym Księciem de Saint-Exupery'ego. Pomysł powstał z prostego skojarzenia sytuacji dziecka w świecie dorosłych i został podsycony tytułem płyty Biebera (My World). Na tym moja rola się kończy. Informacja o komiksie zbiera jednak tak nierówne reakcje jak samo istnienie Biebera. Po pierwsze i najważniejsze: ile faktów z biografii dziecka da się zmieścić na 30-tu stronach? I, na boga, na ile ciekawych? Wstawiając pracę na DeviantArta podpisałem ją "Oto portret nowego antychrysta Justina Biebera do jego komiksu biograficznego". Z miejsca podchwycił to jeden z bardziej popularnych blogów, ciesząc się tym, że nawet autor okładki ma opory do tej postaci. Musiałem to zmienić na prośbę redaktora, który uskutecznia właśnie promocję, bo news rozplenił się dalej. Zmieniłem, bo to przecież jego zyski, więc czemu miałbym się wpychać w paradę. Nie zmienia to jednak faktu, że nadal uważam Biebera za nowego antychrysta. Koniec z erą Jerry'ego Springera! W tym słodkim, dobrym i uzdolnionym (choć głupiutkim) dziecku tkwi utajone wielkie zło. Jak szybko pożre go showbiznes i jak szybko wydali w formie demonicznej i bezwzględnej? Jeszcze zdążymy się o tym przekonać śledząc przez najbliższe lata tabloidowe ploty.


Info o komiksie z E! News.

6kwi/10

Dźwięk harmonii

Przyszły święta, więc miałem sobie zrobić przerwę w rysowaniu, ale ten królik za mną za bardzo chodził. Przy pomocy tuszu, stalówki i pędzelka narysowałem autoportret w króliczych uszach, które powziąłem z filmu pt. Gummo (zdaje się, że znalazły się w nim za sprawą Chloë Sevigny). Oglądaliśmy ostatnio z Kamilem i obaj poczuliśmy jego absolutną magię. Przypomniało nam się nawet, że musieliśmy kiedyś gdzieś ten film widzieć, ale absolutnie go nie pamiętaliśmy, poza kilkoma impulsami, które dochodziły nas z ekranu. Gummo przeraża i zachwyca — to już samo w sobie jest dobrą recenzją. Toczy się w nim luźno zarysowana historia ludzi zamieszkałych na amerykańskiej prowincji. To Jerry Springer, tyle, że na poważnie, ze smętnym pomrukiem melancholii, z ciężkim sapaniem psa goniącego swój ogon, z przygniatającym ciężarem niemożności. W tym zdeformowanym świecie wszyscy są genetycznie obciążeni przegraną, tutaj Ameryka wraz ze swoimi amerykańskimi snami nie dociera. Na tym małomiasteczkowym dnie płynie jednak unikatowy strumień poezji. To autorski obraz pokolenia dorastającego w latach 90-tych, będącego poza moralnością, ale jeszcze nieświadomego tego wszystkiego, co się wokół niego dzieje (obecnie dorastające pokolenie ma bardziej wyostrzony wgląd w swoją chujową rzeczywistość — ich poprzednicy poruszali się niemal na ślepo). Twórca, Harmony Korine, pokazuje je od strony sedesu, spływu, kloaki. Temu wszystkiemu przygrywa idea czegoś innego, czegoś lepszego — ucieleśniona przez króliczego chłopca grającego na harmonii. Korine zasiada tymczasowo na naszym świeczniku.

Living on video

Anthony and the Johnsons - Hope There's Someone (live at Malmö, Sweden 2005)

UserOnline

Users: 3 Guests

Meta

Ostatnie prace

Ostatnie komentarze

Popularne wpisy

Archiwum

Last.fm

The Boxer
8 Sep 2010, 09:18
7 Sep 2010, 22:50
Welcome to the Monkey House
7 Sep 2010, 22:46
Welcome to the Monkey House
7 Sep 2010, 22:43

Tagi

alchemia alkohol Batman Bitter Glitter Bluewater Productions David Bowie David Lynch fantasmagorie film filozofia Friedrich Nietzsche Gombrowicz Google Grace Jones Grecja Justin Bieber kino koncert Kraków Którędy? Lady Gaga libido literatura Madame La Kukuruku MansonPl Marilyn Manson miasto Michael Jackson muzyka podróż porno praca magisterska prace publikacje sny studia szkice sztuka telewizja urodziny Warszawa wystawa youtube znajomi śmierć