﻿<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Bullsik Gallery &#124; Michał Szyksznian &#187; impreza</title>
	<atom:link href="http://bullsik.com/tag/impreza/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://bullsik.com</link>
	<description>Ilustracja, komiks, obserwacja</description>
	<lastBuildDate>Mon, 23 Aug 2010 19:57:28 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Stół, najlepiej foremny</title>
		<link>http://bullsik.com/stol-najlepiej-foremny/</link>
		<comments>http://bullsik.com/stol-najlepiej-foremny/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 19 Feb 2010 15:10:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał Szyksznian</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[impreza]]></category>
		<category><![CDATA[miasto]]></category>
		<category><![CDATA[stół]]></category>
		<category><![CDATA[znajomi]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://bullsik.com/?p=1083</guid>
		<description><![CDATA[Ja z tymi imprezami to mam tak, że z jednej strony potwornie ich nie znoszę, a z drugiej mam jednak potrzebę przebywania z innymi. Nie znoszę, bo jakość rozmów jest byle jaka. Nie chodzi mi o tematykę, chodzi mi o pasję i rozkosz wypływającą z samego bycia wobec siebie. Tego najczęściej nie ma. Ja tam [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Ja z tymi imprezami to mam tak, że z jednej strony potwornie ich nie znoszę, a z drugiej mam jednak potrzebę przebywania z innymi. Nie znoszę, bo jakość rozmów jest byle jaka. Nie chodzi mi o tematykę, chodzi mi o pasję i rozkosz wypływającą z samego bycia wobec siebie. Tego najczęściej nie ma. Ja tam przecież nie chodzę dla muzyki, tylko dla towarzystwa, dla wzajemnego przenikania się. Oczywiście tylko z tymi, z którymi chcę (a to już nieco inny temat!).</p>
<p style="text-align: justify;">Dlatego tak lubię w lokalach stół. Rozmowa na stojąco jest jakościowo różna od tej przy stole, jest zazwyczaj nijaka, pusta, przelotna, zdawkowa i czasem aż wstyd w niej uczestniczyć. Na stojąco to mówią do siebie ludzie, którzy nie chcą się wdawać w głębsze gadki i muszą się nawzajem odbębnić. Są w gotowości do lotu, do odfrunięcia i liźnięcia kolejnej przypadkowo spotkanej osoby. Stół zaś to miejsce, które prowokuje do spojrzenia sobie w szyszynki. Jest jak szachownica, na której rozkładamy swoje figury. Mało tego, człowiek przy stole jest jakoś bardziej wylewny niż na stojąco, traktuje innych z większą uwagą. Stół to wizualizacja przestrzeni, którą pomiędzy sobą i dla siebie rozpościeramy, to pole wzajemnej wymiany, pole strategii, masowania i zderzania się temperamentów. To obszar do konstruowania relacji. Dlatego też preferuję stół nad parkiet. Tańczenie. Też nie lubię i lubię. Nie lubię, bo mnie odrywa od możliwości werbalnego uzewnętrznienia. Może dlatego często się zdarza, że na parkiecie nie przestaję mówić. Ale! Zanim tam się w ogóle znajdę, upływa zazwyczaj sporo alkoholu, jak również czasu, podczas którego niezmiennie okupuję stół.</p>
<p style="text-align: justify;">Już wielokroć doświadczyłem tej szczecińskiej pustki lokalowej, pustki ludzi, którzy nie mają pasji do przebywania ze sobą (nawet przy stole!). Ja to widzę także u tych, których w ogóle nie znam. Przychodzą tam, bo nie wiem, bo wypada? Bo się umówili? (tylko w sumie po co?) Bo weekend? Bo nie mają co ze sobą zrobić? Bo szukają wrażeń, których i tak nie otrzymają? Nie otrzymają z prostej przyczyny: "bywanie gdzieś", a "przebywanie ze sobą" to dwie różne rzeczy. To całe łażenie po pomieszczeniu jak jakieś gołębie na rynku...</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://bullsik.com/files/2010/02/edina_patsy.jpg" rel="lightbox[1083]"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-1087" style="margin: 4px;" title="Edina &amp; Patsy przy stole (Absolutely Fabulous)" src="http://bullsik.com/files/2010/02/edina_patsy-80x80.jpg" alt="" width="48" height="48" /></a>A tymczasem Kasia z Piotrem (zobacz Piotr, że Ciebie też uwzględniam!) w nowym mieszkaniu mają barek do siedzenia. To mi się podoba. To już nawet nie szachownica, to stół do ping-ponga, mini korcik tenisowy. <em>Absolutnie fantastyczne</em>.</p>
<div class="fblike_button" style="margin: 10px 0;"><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fbullsik.com%2Fstol-najlepiej-foremny%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=true&amp;width=450&amp;action=like&amp;font=verdana&amp;colorscheme=dark" scrolling="no" frameborder="0" allowTransparency="true" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:60px"></iframe></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://bullsik.com/stol-najlepiej-foremny/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Piszę</title>
		<link>http://bullsik.com/pisze/</link>
		<comments>http://bullsik.com/pisze/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 01 Sep 2008 13:05:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał Szyksznian</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[fantasmagorie]]></category>
		<category><![CDATA[impreza]]></category>
		<category><![CDATA[logo]]></category>
		<category><![CDATA[praca magisterska]]></category>
		<category><![CDATA[prace]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://mofu.webd.pl/bullsik_wp/pisze/</guid>
		<description><![CDATA[Od paru dni piszę. Największy chyba tekst swojego życia. No i to poczucie męki, wtaczania czegoś ciężkiego pod górę, które mi towarzyszy z każdym akapitem. Powiem szczerze - nie bawi mnie to. Preparowanie pół-filozoficznego i ćwierć-naukowego tekstu, za wydruk i oprawę którego trzeba zapłacić i za obronę którego również trzeba zapłacić (a jakże!) - to [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Od paru dni piszę. Największy chyba tekst swojego życia. No i to poczucie męki, wtaczania czegoś ciężkiego pod górę, które mi towarzyszy z każdym akapitem. Powiem szczerze - nie bawi mnie to. Preparowanie pół-filozoficznego i ćwierć-naukowego tekstu, za wydruk i oprawę którego trzeba zapłacić i za obronę którego również trzeba zapłacić (a jakże!) - to mnie nie jara. Leży przede mną dziesięć otwartych książek, inne czekają na półce. Tonę w tym, tu nawet porządek staje się chaotyczny. Cedzę. Rozwlekam. Preparuję. Znużenie.</p>
<p style="text-align: justify;">Byłem ostatnio na jakiejś imprezie. Mówię "jakiejś", bo jakoś częściej chodzę i przestałem je rozróżniać. Otóż swoim zwyczajem siedziałem, bo jestem z tych, co preferują stolik nad parkiet. Akurat prawie wszyscy, których ewentualnie znałem mieli odwrotne preferencje, więc siłą rzeczy oddawałem się monologowi. I gdy przez trzy godziny leciał ten sam nudny utwór, zacząłem się zastanawiać o co właściwie tym ludziom chodzi. Jakiś tam smętny lans. Głupio się gibają (a tej nocy robili to wyjątkowo głupio). I zacząłem szukać w tej sytuacji czegoś niezwykłego, co zapewne widzą, a czego ja nie dostrzegłem. A może ja po prostu czegoś nie rozumiem? W takim razie tym silniej chciałbym pojąć. Patrzałem. Naraz wydało mi się, że chyba zmuszają się, albo przynajmniej jedno z nich się zmusza, a inni zmuszają się za nim. Nie przyszli dlatego, że mieli ochotę, tylko dlatego, że wypadało. To syndrom soboty - jest sobota więc <span style="font-style: italic;">trzeba</span> wyjść do klubu i siedzieć do oporu z nadzieją, że będzie fajniej niż jest (sam byłem świadkiem tego, że są ludzie przejawiający niemożność wyjścia, mimo że im się nie podoba). Są też syndromy innych okazji, analogiczne. Sączyłem to piwo i ani krzty poruszenia, wódkę nawet, ale nic, ani chwili podrygu. Dłubaj mnie nawet na parkiet wyciągnął, ale po 10 minutach zszedłem, bo - nie czując muzyki - czułem się przed sobą idiotycznie, gibając się żałośnie w jakimś zmuszeniu, bez radości z tego gibania, tylko po to, żeby źle o mnie nie pomyślano. Gibanie dla gibania, bo inni się gibają. Siadłem. Dalej nasunęło mi się pytanie: Do jakiej grupy należę bardziej? Do tych, którzy nie czują klimatu klubów (jak choćby Piotr, który nie siedzi w tych miejscach do upadłego, nigdy się nie zmuszając - wyszedł, bo nie jego bajka), czy też do tych, którzy za klubem się trzęsą (jak choćby ci, których wiecznie tam można zobaczyć). Do ostatnich na pewno nie należę, ale i do pierwszych nie jestem w stanie się dopisać. I co? Znowu pomiędzy. W niezdecydowaniu i nieokreśleniu. Mogący się odnaleźć na imprezie, ale często obojętny. Sceptyczny co do zabawy w gronie obcych, choć przecież nie zawsze, nie zawsze.. Mający czasem zrywy do pląsu, czasem tańczący w duchu, a czasem w zupełności odcięty. Pozdrawiający przechodzące twarze, przynajmniej te, które kojarzy. Przyglądający się twarzom obcym. Widocznie stolik jest mi pisany. I jest najlepszym w tej kwestii rozwiązaniem. Lubię mieć swoje miejsce. A gdy pojawi się ochota, zawsze przecież mogę je opuścić i oddać się przyjemności, która niewątpliwie ma szansę się pojawić.</p>
<p style="text-align: justify;">Anyway. Zrobiłem Agnieszce logo dla jej firmy. Bez szaleństw, z zawijasem, stylowo. Zamieszczam, co by nie było, że ja nic nie robię:</p>
<p><a href="http://bullsik.com/files/2008/09/sweetest_company.jpg" rel="lightbox[100]"><img class="alignnone size-thumbnail wp-image-627" style="margin: 4px;" title="The Sweetest Company (logo)" src="http://bullsik.com/files/2008/09/sweetest_company-80x80.jpg" alt="The Sweetest Company (logo)" width="80" height="80" /></a>
<div class="fblike_button" style="margin: 10px 0;"><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fbullsik.com%2Fpisze%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=true&amp;width=450&amp;action=like&amp;font=verdana&amp;colorscheme=dark" scrolling="no" frameborder="0" allowTransparency="true" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:60px"></iframe></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://bullsik.com/pisze/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
