Artykuły otagowane jako: filozofia
Bez kategorii »
Śniło mi się, że oglądaliśmy w szkole Ferdydurke, w wersji teatralnej, z aktorami. To była chyba jakaś wymyślna interpretacja, bo były w niej postaci, których w książce nie ma, ot choćby japońska gejsza grana przez Maję Ostaszewską. Niemniej jednak wiedziałem, że to Ferdydurke. Po teatrze oglądaliśmy wersję filmową, co stanowiło drugą część, lecz trwało krótko. Przerwano film, aby wyprowadzić nas na powietrze, …
Bez kategorii »
Konserwatyści to w gruncie rzeczy smutni ludzie. Tak jakby zamknęli się w skorupie jednego czasu i nie chcieli, nie mogli pójść dalej. Reszta życia to kokon wartości, których zażarcie bronią aż do śmierci. Brak w nich elastyczności. Nie mówię, że nie jestem konserwatystą, bo czasem jestem – w pojedynczych sprawach. Ale przynajmniej jestem tego świadom. Głupcy mają najłatwiej, ponieważ ich głów nie zaśmieca poczucie …
Bez kategorii »
Po to między innymi żyli i żyją różni wspaniali ludzie, abyśmy mogli się czegoś od nich uczyć i kontynuować ich, aż do momentu gdy wszystkie nasze życiowe inspiracje ułożą się w zupełnie nowy, indywidualny dla nas i rozpoznawalny dla innych styl. Tak robią wszyscy artyści, mniej lub bardziej świadomie. Aby stać się sobą trzeba przejść przez stadia innych. Przecież to takie oczywiste, że aż banalne! I …
Bez kategorii »
Człowiek a zwierzę. Nie dziwią mnie zwierzęce odruchy. One mnie tylko smucą. Jestem jeszcze na tyle młody, że żywię prawdopodobnie puste ideały – przywilej młodości. Jeszcze czuję, że człowiek po to wyszedł ze zwierzęcia, aby właśnie zmierzać ku Człowiekowi. I nadal zmierzamy. Wszystkie dziedziny życia są odzwierzęcane: ubieramy się zamiast chodzić nago, jemy sztućcami, jeździmy pojazdami, rodzimy się w szpitalach, wynajdujemy wynalazki, …
Bez kategorii »
Umarł Lem. Przypomniała mi się sytuacja, kiedy to prawie dwa lata temu zrobiłem portret Marleny Dietrich. Dzień później odkryłem, że zrobiłem to w rocznicę jej śmierci. Przypadek. Przypadkiem też pisałem o Solaris w nocy z niedzieli na poniedziałek. Lem zgasł. Myślący przez 84 lata myśliciel już nie pomyśli, skończył się, tak po prostu, zniknął. Gryzie mnie to, lecz nie chcę wchodzić w pesymistyczny ton i …
Bez kategorii »
Solaris Lema stawia cały szereg pytań, tych których nienawidzę, bo same wpraszają się na usta, drążąc zagadnienia, które mogą być nierozwiązywalne. Mamy tu przed oczami dwie grupy problemów: te zupełnie wewnętrzne, ludzkie oraz pozaludzkie, na skalę wszechświata.
Odkrywanie Kosmosu, tego zimnego i przerażającego Niewiadomego. Czego w nim szukamy? – pyta Lem. Szukamy luster, czyli nas samych. Nie chcemy w nim znaleźć nic niezrozumiałego. Wszystko trzeba zanalizować, …
Bez kategorii »
To jeden z tych dni, kiedy mrok przeszłości odsłania przede mną godne uwagi postaci, tych pogrążonych we własnym ego indywidualistów, ludzi, którzy w niezmierzonej otchłani historii świecą dla mnie światłem najjaśniejszych gwiazd. Otarłem się dziś ponownie o geniusz, nieco tylnymi drzwiami – czytając biografię Wittgensteina. Przyczepił się do mnie jak rzep, śledzi z ukrycia, podszczypując to tu, to tam. Chwilowo nie mogę …
Bez kategorii »
Jeszcze pół roku temu pisałem, że mam ambicje. No to chyba je gdzieś zgubiłem. Coś mi zaczęła zwisać moja Edukacja, ani jednej bardzo dobrej, same trójczyny – i to takie z litości niektóre nawet („dostanie pan 3, bo nie mam czasu robić w tym roku poprawki”, „ja pana w życiu nie widziałem, niech pan idzie z indeksem do dyrektora instytutu„). Może faktycznie Filozofia nie jest tym, co mnie pociąga? No w sumie lubię logikę, epistemologię i te inne logie, które mam wypisane w indeks, ale nie lubię być z nich …
Bez kategorii »
Pracowanie na pełnych obrotach… bip-bip-bip
Czuję się jak robot. Ostatnio miałem dużo do roboty, więc dziś po zajęciach uzupełniłem zapasy energii dwugodzinnym snem. Zasłużone dwie godziny (mógłbym spac więcej, ale Kachiorrę trzeba było obejrzeć). Sypiam ostatnio średnio 5 godzin na dobę, doładowując się w międzyczasie kofeinowymi bateriami. Uzależnienie powoduje, że potrzeba mi coraz to większej dawki. I tak, stukam w klawiaturę z prędkoscią światła, wypiwszy uprzednio trzy solidne kawy.
Jesień to czas na refleksje. Za dużo refleksji! Nadmierne myślenie nie wpływa prawidłowo na samopoczucie.
Niedługo postaram się uzupełnić ten blog o swoje nowe …
Bez kategorii »
Pomimo złego samopoczucia oraz trwającego przeziębienia opuściłem dzisiejszego poranka swój dom i udałem się na Wydział Filozofii US. Część mojej klasy została po prostu zaproszona na wykład pewnej szalonej pani filozof, tak więc przeżyłem emocjonujące chwile słuchając wywodów na temat krytyki współczesnego postmodernizmu.
Kobieta była fascynująca, miała „nietzschego” w oczach, „freuda” w gestach, ekscytowała się filozofami, przytaczając ich zdania w swojej argumentacji. Genialnie się słuchało, napełnionym został świeżą myślą, aż mi się zrobiło lepiej na duszy.
Do czasu. Po drodze złapałem gorączkę. Czując się słabym i dygocząc jak uzależniony od kawy nadciśnieniowiec …















