Artykuły otagowane jako: David Bowie
Bez kategorii »
Pół roku temu pisałem a propos szczęścia i nakreśliłem pokrótce sytuację: nie jesteśmy w stanie przeżywać szczęścia w czasie teraźniejszym, chyba, że odczepimy od mózgu zbędny balast w postaci bagażu przeszłości i widoku przyszłości – bo, jak wyszło z równania, lokujemy szczęście nie w tym czasie, co trzeba (odsyłam do wpisu). Wczoraj, gdy przetarłem gałki i odczekałem parę godzin, doszło do mnie dlaczego tak nachalnie odczuwamy, że dzieciństwo to ekwiwalent „raju” (raju, do którego nie ma powrotu). Dlaczego ten czas w życiu objawia się jako złoty wiek? Tylko dlatego, że …
Bez kategorii »
Tym, co przywraca mi teraz wiarę w człowieka, jest Discovery Science. To nie kokieteria, ja to faktycznie przeżywam. Mogę oglądać godzinny program o budowaniu największych teleskopów lub tam na rzekach, podglądać medycynę przyszłości lub poznawać fizykę teoretyczną i za każdym razem mój zwieracz wydziela cichy jęk podziwu. Miewam silne wzruszenia (szczególnie przy eksploracji kosmosu), a nawet zalążki łez. (…)
Bez kategorii »
Do galerii zawitała ostatnio kolejna twarz Davida Bowie. Tym razem jest to figura wymyślona na potrzeby albumu kontynuującego glamowy wątek Ziggiego Stardusta. Aladdin Sane (1973) to Ziggy w parafrazie amerykańskiej, jego kontynuacja, wchodząca w fazę globalną. Przygotowując się do tego rysunku wymyśliłem kilka ustawień rąk, z których najbardziej przypadło mi do gustu to, które widać w efekcie finalnym. Po części sztucznawe, sztywnanwe, ale w prosty i zaskakujący sposób wyrażające hermetyczną maksymę jedności i równowagi sił konstrukcji i destrukcji, dobra i zła. Z drugiej strony nie da się oprzeć wrażeniu obecności …
Bez kategorii »
Jestem zwierzęciem nocnym. Nie sypiam nocami, wydłużam sobie maksymalnie czas zanim zasnę. Po prostu szkoda mi spać – chcę być przytomny jak najdłużej, nawet jeśli nic nie robię. Nie lubię spać, spanie jest stratą czasu. Sny też nieciekawe, horrorowate, zaropiałe – a i dodatkowo trudno się obudzić (dlatego, między innymi, myśl o powrocie na uczelnię wywołuje we mnie odruch wymiotny).
Jesień idzie, czuję to. Ostatnio moje „artystyczne” libido ma skoki. Trzy dni płodności, po czym kilka bezrobocia – cykl się powtarza. A miałem wykorzystać wakacje maksymalnie jeśli chodzi o skrobanie pracek. …















