Home » Bez kategorii

Porządki

25 stycznia 2008 No Comment

Większe sprzątanie, powódź papierów, zdjęć, wszelakiej maści świstków, listów, wspominkowych śmieci – wszystko sortuję i zachowuję na przyszłość, aby móc odświeżyć pamięć, gdy ta już zajdzie pleśnią. To takie wytrychy do przeszłości, a zatem i do kawałków mojej istoty. Ja jako wynik własnej historii? Naturalnie!

Przyjaciele. Znowuż ten termin staje mi zagadką i kwestionuję go, oskrobuję z kory, bo chyba się w nim zasiedziałem i straciłem czujność. Przyjaciele „na dobre i na złe”. A co jeśli tylko na złe? A co jeśli, w pewnym sensie, bywa się wykluczonym z drugiego człowieka w jego lepszych dniach, tygodniach, miesiącach? Staram się niczym nie frustrować, przez co wchodzę na linię ciągłą. Niby prostą, ale miejscami pofalowaną, zwiędłą. Hakuna matata – mówię sobie.

Pozostaw komentarz!

Dodaj komentarz poniżej lub trackback ze swojej strony. Możesz też subskrybować komenarze przez RSS.

Pisz co chcesz, tylko nie spamuj!

Możesz skorzystać ze znaczników:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>