Home » Bez kategorii

Po wielkiemu cichu

24 sierpnia 2004 21 Comments

Spokój nastał, powrót do kultury. Wyjazd do Sąpłat był tym, czego mi było trzeba – zaledwie tydzień, ale taki tydzień, po którym zaczyna ci się wydawać, że znasz te osoby już kilka lat (no niektóre znam dosłownie kilka lat, jednakże kontakt realny pozwala przyjrzeć im się w trójwymiarze). Zlot mansonpl, na którym wspólnie słuchaliśmy New Kids on the Block… Ach, pozostały tylko fotki i filmiki, co by umilały czas do następnego spotkania.

Został mi miesiąc wegetowania, bez filozofów, bez książek! Wrzesień będzie leniwy… Oglądałem w końcu Kruka. Było to trzecie podejście i tym razem udało mi się nie zasnąć. Jakieś rozczarowanie się pojawiło – otóż nic poza tym, że Brandon Lee stuka się z jakimś metalem piromanem. No ale przynajmniej końcówka była znośna.

„Personal Jesus” w wersji Mansona jest już do ściągnięcia. Przyjemny, delikatny i pijany. Link poniżej:

Marilyn Manson „Personal Jesus” mp3
Thanks to .new.model.

21 Komentarzy »

  • daekazu said:

    O tak, Saplaty z mansonpl to bylo to. Bardzo milo sie zaskoczylem i zaluje, ze ten czas uplynal w tak blyskawicznym czasie.
    Co do Kruka jestem tego samego zdania. ;)
    A co do wrzesnia.. Tez sie boje, ze bedzie bezrobotny. Nie chcialbym, bo w sumie szkoda. Moze uda sie go jeszcze jakos fajnie zaplanowac..?

  • holy maya said:

    no tak – saplaty super, ale do dziwkowa tez moglbys zawitac.
    tylko ze ty GARDZISZ NAMI!!!
    GAAARDZISZ!!!
    AAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!
    :P

  • Szyksznian (author) said:

    Kiedy ja spłukany jak ostatni kloszard.. :/

  • holy maya said:

    Kasia twierdzi, ze to nie problem i ze cie zdola wykarmic.
    a poza tym mam duzo alkoholi w domu i starczy dla wszystkich.
    bla bla bla

  • olka said:

    bejbe, gratuluję prac na digarcie bo właśnie przypadkiem trafiłam i rispekta wyrażę ;)

    sapłaty – widziałam foty również, widzę że miło było. a Personal Jesus słyszałam wczesniej siakoś, nie płonę zachwytem jednak, oks ;>

    pzdr!

  • holy maya said:

    personal jesus jest po prostu ujowe i tyle. jak mozna bylo z tak pieknej piosenki takiego gniota wydusic – to wie tylko manson. ale teledysk owszem, owszem. ale z oryginalem w podkladzie.

  • Viru5 said:

    A mi tam się PJ strasznie podoba, tak klip jak i piosenka.

  • the-end-of-poland said:

    no… depesze znowu doczekały się przeróbki:).
    a słyszałeś stripped w wykonaniu rammstein? całkiem dobry, fajny teledysk dla atletów:).
    teledysku mansona nie widziałam, ale pewnie jest widowiskowy.
    wakacje już sobie minęły, a szkoda. lecz odjeżdża się by wracać:)

  • hess said:

    musze podiwedziec ze stripped w wykonaniu rammstein + zdjecia boskiej leni wyniosly ten kawalek na wyzyny
    a personal jesus scoverowal genialnie johnny cash (prawie tak samo dobrze jak wyszlo mu z hurt) (wersji mm nie slyszalam jeszcze bo nie chce mi sie glosniczkow podlaczac ale zaraz to zmienie ;) )
    a tak w ogole depeche rzadza i basta ehehehe jak by ktos sobie lata ’80te w blokowiskach przypomnial :)

  • the-end-of-poland said:

    no tak……:) depeche
    - i jako ‘wieśniacki’ synth pop uważany za kicz do kwadratu
    - i jako ciemne przestrzenie (Ultra, Devotion)
    wypadali tak samo uroczo
    tak w ogole to fajnie jest ogladac rozwoj muzyczny artystow. bjork tez na poczatku raczyla nas glupawym techno (no, Debut był ogolnie posunieciem zbyt dyskotekowym choc perelki na tym krazku sie zdarzaly) a teraz prosze!
    medulla, lynn fox, cocoon itd. itp.:)
    niesamowity rozówj:):)

  • the-end-of-poland said:

    no ale depeche i tak po wsze czasy…:)

  • hess said:

    ja wiem ze komentarze to nie chat ani miejsce wlasnej autopromocji ale musze napisac ze dm porywaja rownie bardzo i broken frame czy speak and spell (ha! moja ulubiona plyta heheh) jak i black celebration czy 101 ze o violatorze i ultra nie wspomne ;)

    szkoda tylko ze jak widzialam te wszystkie napisy na murach to nie mialam pojecia jak prawdziwi depesze wygladaja (w sensie fani ;) )

  • Szyksznian (author) said:

    O ja – 3 pierwsze płyty Depeszów są najbardziej tandetne i zarazem najlepsze! hehehe. Och, a Just Can’t Get Enough to perła duża i soczysta. Element przepastnego magazynu Kicz Tv jak nic.

    John Cash – nie podoba mi się jego wersja, brzmi dziwacznie, jakby ją w klopie nagrywał. hm…

    Hessita załatw sobie od razu z klipem tą wersję Mansona, bo to właśnie klip tworzy ten cover. Muzycznie jest bardzo podobnie do oryginału, z tymże ciut ostrzej (inne instrumenty), ale bez ekscytacji. No ale klip jest taaaki ładny – niski budżet, ale udało się jakoś fajnie wideo sklecić.
    Albo poluj na stacjach muzycznych :>

  • the-end-of-poland said:

    see you to mój depeszowy przebój:)
    „some great reward” to płyta zawsze wprowadzająca mnie w dobry nastrój.
    people are people i ten super teledysk kiedy pracują na statku a potem jest wielkie przybliżenie martina:)

    no ale dobrze……bo tu sie zaraz zrobi forum DM:) a to przeciez twoj personalny blog:)

  • hess said:

    racja! ale musze to napisac hehehe teledysk do people are people bardzo cieszy blixe bargelda tak przynajmniej powiedzial kiedys w programie na vivie 2 bo tam w te blachy bija ;)

  • the-end-of-poland said:

    w „shake the disease” też biją:) i jeszcze tak się fajnie przekręcają na lewo (najnowsza technika:).

  • hess said:

    a stop! juz dosc! za to dzisiaj widzialam teledysk mm do personal jesus (na vivie plus najpierw bylo rammsteinz teledyskiem od ktorego boli glowa potem ta co wystepowala w sopocie blondyna a potem mm) i raczej mam bardzo mieszane uczucia chociaz kilka pomyslow w teledysku swietnych :)

  • Verlaine said:

    Może nie będzie to zbyt odkrywcze, ale stwierdzam, że Manson ‘scoverował’ Depeszów jak należało, do tego soczysty przester na gitarce, a i teledysk chwyta w matnię, bo podobnie jak i Ty, nie mogę się od niego oderwać. Żałuję niebytu na zlocie, na kiedy jest zapowiadany następny?

  • Szyksznian (author) said:

    Oj, Hess, chyba mi nie powiesz, że te cekiny na twarzy Mansona Cię nie ruszają :> I ten złoty niby-krawat co wygląda jak anielski włos choinkowy, hyhy.

    A zlot – najpewniej w przyszłe wakacje. Może też się zdarzyć, że wcześniej, w Sylwestra ; )

  • holy maya said:

    bo m. zawsze wszystko robi cacy i tak jak trzeba, przynajmniej wg niektorych. mi sie tez kiedy wydawalo ze disposable teens jest genialne;P

  • czrna dama said:

    mam pewny malenki zarzut…nie moge sciagnac mp3 personal jesus…przeslij mi gdybys mogl,bo cuś szwankuje…swietna stronka i prace równiez,też jestem artysytką(oh jak to dumnie brzmi;)wiec doskonale cię rozumiem w niektórych kwestiach…buzia

Pozostaw komentarz!

Dodaj komentarz poniżej lub trackback ze swojej strony. Możesz też subskrybować komenarze przez RSS.

Pisz co chcesz, tylko nie spamuj!

Możesz skorzystać ze znaczników:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>