Niemieckie firany


Nietzsche miał na sobie rzecz, która nie przestaje mnie zadziwiać. Wąsy. Wąchole. Gęsty krzak łoniaków zakrywający usta. Zawsze mnie zastanawiało w jakim celu. Bo przenież nie dla mody? Kiedyś myślałem, że może miał zajęczą wargę, ale zdjęcia z młodości rozwiały moje przypuszczenia. Może miał zepsute zęby? Trudno ocenić, nie znalazłem żadnego zdjęcia, na którym by się uśmiechał (o ile kiedykolwiek się uśmiechał). Ale! Należy pamiętać, że ten człowiek myślał w sposób przesadny, nadmierny, krzykliwy i być może po prostu w warstwie wizualnej przesada ta objawiła się pod postacią symbolicznie wystającego spod nosa kłębu sierści. Fizyczna projekcja przesady! Wyobrażaliście sobie kiedyś w jaki sposób jadł? Co robił wtedy z wąsami? Podnosił? Rozczesywał na boki? Zdejmował? A czy po obiedzie je płukał? Sprawa do zbadania.
























Pozostaw komentarz!