﻿<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Mój sąsiad Totoro</title>
	<atom:link href="http://bullsik.com/moj-sasiad-totoro/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://bullsik.com/moj-sasiad-totoro/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Fri, 10 Feb 2012 22:44:09 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: holy maya</title>
		<link>http://bullsik.com/moj-sasiad-totoro/comment-page-1/#comment-166</link>
		<dc:creator>holy maya</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 23 Jan 2004 15:13:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://mofu.webd.pl/bullsik_wp/moj-sasiad-totoro/#comment-166</guid>
		<description>nie ma boga
nie ma szczescia
got ist tot
i szczescie tez</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>nie ma boga<br />
nie ma szczescia<br />
got ist tot<br />
i szczescie tez</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Silwena</title>
		<link>http://bullsik.com/moj-sasiad-totoro/comment-page-1/#comment-165</link>
		<dc:creator>Silwena</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 22 Jan 2004 03:12:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://mofu.webd.pl/bullsik_wp/moj-sasiad-totoro/#comment-165</guid>
		<description>Ciekawe ujecie.. szczescie jako wlasciwosc absolutna.. czyli dozenie do nirwany? do absolutu? zbawienia? a gdzie drobne &quot;szczescia&quot;? czy szczescie musi odbywac sie jakims kosztem? Budda nauczal cieszyc sie zyciem.. a odkupil te madrosc paroletnia medytacja i jak sam okreslal &quot;zmarnowanym czasem&quot; na, ze tak to ujme &quot;nicnierobienie&quot;.. To upraszcza zycie i daje mozliwosc cieszenia sie rzeczywistoscia a nie oczekiwanie na to co nadejdzie.. Takie oczekiwanie czesto zaslania nam terazniejszosc i gubimy czas, sily i mysli na czyms co jeszcze nie zaistnialo..</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ciekawe ujecie.. szczescie jako wlasciwosc absolutna.. czyli dozenie do nirwany? do absolutu? zbawienia? a gdzie drobne &#8222;szczescia&#8221;? czy szczescie musi odbywac sie jakims kosztem? Budda nauczal cieszyc sie zyciem.. a odkupil te madrosc paroletnia medytacja i jak sam okreslal &#8222;zmarnowanym czasem&#8221; na, ze tak to ujme &#8222;nicnierobienie&#8221;.. To upraszcza zycie i daje mozliwosc cieszenia sie rzeczywistoscia a nie oczekiwanie na to co nadejdzie.. Takie oczekiwanie czesto zaslania nam terazniejszosc i gubimy czas, sily i mysli na czyms co jeszcze nie zaistnialo..</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Szyksznian</title>
		<link>http://bullsik.com/moj-sasiad-totoro/comment-page-1/#comment-167</link>
		<dc:creator>Szyksznian</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 21 Jan 2004 22:23:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://mofu.webd.pl/bullsik_wp/moj-sasiad-totoro/#comment-167</guid>
		<description>Najogólniej rzecz ujmując szczęście jest celem życia. Dążenie każdego z nas do osiągnięcia szczęścia objawia się na nieskończenie wiele sposobów.
Idąc tym tokiem myślenia łatwo zauważyć, że dążenie do szczęścia za wszelką cenę może nieść ze sobą zgubę - własną bądź czyjąś. Stąd też próby odnalezienia zasad tych złotych środków, które, jeśli przestrzegane, pomogłyby nam osiągać cele bez ofiar. Bo dążymy wszak do szczęścia, nie zguby - niektórzy tylko zbyt późno to sobie uświadamiają.
Stąd dalej wynika problem przyjemności - na ile przyjemność jest faktycznie przyjemna, a na ile zgubna</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Najogólniej rzecz ujmując szczęście jest celem życia. Dążenie każdego z nas do osiągnięcia szczęścia objawia się na nieskończenie wiele sposobów.<br />
Idąc tym tokiem myślenia łatwo zauważyć, że dążenie do szczęścia za wszelką cenę może nieść ze sobą zgubę &#8211; własną bądź czyjąś. Stąd też próby odnalezienia zasad tych złotych środków, które, jeśli przestrzegane, pomogłyby nam osiągać cele bez ofiar. Bo dążymy wszak do szczęścia, nie zguby &#8211; niektórzy tylko zbyt późno to sobie uświadamiają.<br />
Stąd dalej wynika problem przyjemności &#8211; na ile przyjemność jest faktycznie przyjemna, a na ile zgubna</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Silwena</title>
		<link>http://bullsik.com/moj-sasiad-totoro/comment-page-1/#comment-164</link>
		<dc:creator>Silwena</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 18 Jan 2004 03:02:58 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://mofu.webd.pl/bullsik_wp/moj-sasiad-totoro/#comment-164</guid>
		<description>Hmm. pytanie zasadnicze: czymze jest szczescie? dziwnie sie wartosciuje to slowo.. dla mlodych to imreza w sobote, dla starszych ludzi to przebudzenie kazdego nastepnego dnia.. czy oni uwazaja taki caly dzien za permanentne i totalnie obrzydliwe szczescie czy zapominaja zaraz po wstaniu, ze sa &quot;szczesliwi&quot;? Jakie to szczescie po prostu zyc chwila a nie czekac na zbawienie jutro, za tydzien ,za rok..</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Hmm. pytanie zasadnicze: czymze jest szczescie? dziwnie sie wartosciuje to slowo.. dla mlodych to imreza w sobote, dla starszych ludzi to przebudzenie kazdego nastepnego dnia.. czy oni uwazaja taki caly dzien za permanentne i totalnie obrzydliwe szczescie czy zapominaja zaraz po wstaniu, ze sa &#8222;szczesliwi&#8221;? Jakie to szczescie po prostu zyc chwila a nie czekac na zbawienie jutro, za tydzien ,za rok..</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

