Miasta strony
4 lipca 2009
One Comment
Miasto objawia czasem swoje inne strony. Mało tego, nachalnie się z nimi narzuca. Dzisiaj wszystkie kobiety po 40-tce wyglądały mi na mężczyzn w przebraniu. Złudzenie było tak mocne, że o mało w nie nie uwierzyłem.
Widzę, że stoi na przystanku, postawna, ubrana średnio gustownie. Złoto tu i ówdzie. Profil twardy, kanciasty, z wydatną brodą. Pani Doubtfire. Peruka? Wychodzę z tramwaju, idzie kobieta na oko 180 cm wzrostu. Szczęka. Okulary typu Jan Suzin. Zmierza twardo, szybko. Siatka pełna czegoś, stukot butów. Następna. Nieładna, zmiażdżona życiem, zaniedbana. Włosy na całym podbródku. Dziś żadna nie wygląda na kobietę. To miasto zamieszkują różnej maści transwestyci.
























Szkoda słów……
Pozostaw komentarz!