Lost in Holy Wood
Nie wiem jak to się stało, ale niechcący przemilczałem pin-up z Evan Rachel Wood. Na wyjaśnienia jednak nigdy nie jest zbyt późno! Narysowałem go w spięciu, tuż przed samym wyjazdem do Wiednia. W razie spotkania z Ekscelencją chciałem przywieźć coś świeżego, liczyłem też na obecność Evan. Miałem zatem do oddania dwie prace: Manson dostał Macroprosopvsa , z kolei WoW miał przekazać swojej narzeczonej.
O ile Macroprosopvs łączył się w pewnym sensie z Grecją (jako wyrażenie myśli Hermesa Trismegistosa; tam też odbyła się pierwsza w tym roku wystawa), tak pin-up WoW miał być lynchowski, ponieważ wiedeńska wystawa zahaczała o Lyncha. Klimat rysunku nawiązuje do Zagubionej Autostrady. Na środku drogi prowadzącej do Hollywood zasiadła Evan. Napis Hollywood przekształciłem na Holy Wood, raz, że z powodu nazwiska, dwa, że z powodu wydanej 10 lat temu płyty Mansona o tymże tytule. Wielki odbiornik telewizyjny miał przywoływać nie tak dawny czas magii tych pudeł, które migotały zakłóceniami z głowic VHS-ów. Na niewyraźnym obrazie telewizora twarz Mansona z wąsami a’la Dali (jako, że zdarzyło mu się je założyć parę razy, niejako w hołdzie), powyginanymi jednak w litery ‘W’, tak, aby razem z ustami tworzyły słowo WoW, tytuł jednej z piosenek z The High End of Low. Noc, droga, frontalne światło samochodu, suspens. Podtytuł: Lost in Holy Wood, czyli Zagubiony w Holy Wood, co może być także odczytywane jako Zatracony w Świętej Wood. Tak wygląda koncept od strony zaplecza.
























Pozostaw komentarz!