Krótka piłka
Leżałem ostatnio w malignie i po głowie zaczęło mi upierdliwie krążyć fundamentalne pytanie. Jako, że nie byłem w stanie sam znaleźć na nie odpowiedzi, pomyślałem, że spytam kogoś mądrego. Przeglądam zatem listę kontaktów w telefonie i z minuty na minuty tracę animusz. Nie, nie, bez sensu, nie, może?, nie, tu dawno nie dzwoniłem, więc nie, tu też nie, bo nie zrozumie… Myślę sobie w końcu: zadzwonię do Kasi. Ale dzwonię, dzwonię i nic, nie odbiera. Trudno, lężę dalej, zanurzony w melancholijnych głosach Lou Reeda i Nico, łupię słonecznik i patrzę na drewniany sufit, na tapetę, która również się na mnie gapi i osacza jak u Schulza w Sklepach Cynamonowych. Godzinę później Kasia wraca do domu, więc wstaję, pochodzę sinusoidalnym krokiem i pytam od samego progu: „Kasiu, jesteś mądra, to mi powiedz – dlaczego warto żyć?” Niby zaskoczona, ale jednak nie, zrzuca z siebie nadmiar odzieży, przemieszcza się do kuchni, a ja podążam za nią. Ostrożnie opadam na krzesło z podkulonym ogonem wyczekując odpowiedzi jak głodny pies kości. Spojrzała na mnie i mówi: „Z ciekawości co będzie dalej”. Naraz niebiosa się rozstąpiły i zatrąbili anieli. Spodziewałem się wszystkiego, prócz tak prostej i tak trafnej, być może nawet jedynej sensownej odpowiedzi. Szach, mat i pozamiatane.









mimo tak sensownej i trafnej odpowiedzi trzeba było zadzwonic :]
Wyznaję taką samą filozofię od kilkunastu lat.
Inaczej się nie da.
W tym wszystkim najbardziej nie do zniesienia jest fakt, że nie ma rzeczy nie do zniesienia!
Jak powiedział Rimbaud w filmie Agnieszki Holland. Trafne spostrzeżenie, zresztą. A z drugiej strony – nigdy nie wiadomo co kogo zmiażdży.
Tak, to dokładnie hollandowy Rimbaud
Mamy chyba za dużą zdolność adaptacji do warunków i koniec końców miażdżenie może stać się integralną częścią życia, a człowiek i tak nic z tym nie zrobi, tylko będzie starał się to znieść. To taka cicha i heroiczna walka z własnymi emocjami (z samym sobą!) polegająca na zaciskaniu zębów i akceptowaniu tego, czego nie można przeskoczyć.
Pozostaw komentarz!
UserOnline
Facebook
Ostatnie komentarze
Archiwum Bloga
Living on video
Marilyn Manson - Arma-Goddamn Motherfuckin-Geddon [Director's Cut] (2009)
Tagi
Shortcut
Last.fm