Damsko-męskie
9 września 2009
3 Comments
Ostatnio, obserwując po ludziach, nie mogę oprzeć się wrażeniu, że stwierdzenie „mężczyźni to egoiści” jest bezmyślnie powtarzanym fałszem. Nie, to kobiety są egoistkami. Mężczyźni po prostu przejawiają narcyzm. A im bardziej są narcystyczni, tym bardziej zmuszają kobietę do bycia egoistką i do bezskutecznego starania się, by odkleić mężczyznę od lustra i zmusić do patrzenia na nią, do robienia czegoś dla niej. A im silniej kobieta to uskutecznia, w tym większy narcyzm wpędza mężczyznę, bo może on się przed tym obronić jedynie uciekając w siebie. Tym sposobem dochodzimy do kolejnej czarnej dupy.
Lubię sobie czasem pogeneralizować.









No, generalizacja na maxa.. Nie rozumiem czym różni się męski egoizm od damskiego. Wszystko zależy od jednostki, bez względu na płeć. Chyba, że masz jakieś przykre doświadczenia, choć nie wydajesz się mężczyzną, na którego łatwo wpłynąć:P To tyle mego gadania…
Narcyzm jest jednoosobowy, do egoizmu potrzeba co najmniej dwojga.
Generalizuję, aby umocnić myśl, która mnie ostatnio podszczypała. Doskonale wiem, jak niewyraźne są granice pomiędzy płciami biologicznymi i kulturowymi. Potrzebuję jednak jaskrawych kontrastów do wyłuszczenia tego, o co mi chodzi. Komiksowość tkwi zatem nie tylko w tym, co rysuję, ale także w tym, jak patrzę na otoczenie (ci którzy są ze mną bliżej dobrze wiedzą, jak fascynują mnie stereotypy, choćby ze względu na ich ładunek, powiedzmy, humorystyczny).
Biorę tu pod uwagę egoizm jaki się wytwarza w sprawach partnerskich. Kobieta w swej naturze jest często skazana na bycie nastawioną na drugą osobę (bywa, że kosztem siebie samej). Przejawia mniej nastawienia na siebie, niż mężczyzna. Dochodzi do egoizmu z konieczności.
W momencie gdy męski narcyzm robi się bardziej widoczny, kobieta zaczyna mieć wymagania, naprasza się, uprasza, desperacko kieruje uwagę na siebie, artykułuje swoje potrzeby – chce, aby partner był dla niej, wobec niej. Tu jest punkt zapalny, który powoduje, że efektem kuli śnieżnej mężczyzna ucieka jeszcze bardziej w siebie, wpędzając tym samym kobietę w jeszcze większy egoizm. To nie jej wina, to nie jego wina. To się po prostu wydarza.
Można oczywiście sytuację odwrócić i nie generalizować tak po chamsku. Ale zdaje się, że egoistycznych mężczyzn i narcystycznych kobiet jest nieporównanie mniej.
Chyba nieładnie się zachowałam zostawiając komentarz i nie zaglądając ponownie. W każdym razie dziękuję za odpowiedź.
Świetnie, że rozwinąłeś tę myśl, gdyż jest teraz bardziej przejrzysta i przynajmniej dla mnie nabiera większego sensu. Może zareagowałam zbyt pochopnie, ale nie lubię takiego uogólniania i upraszczania niektórych zjawisk (tak to początkowo odebrałam). I ten „atak” na kobiety również zrobił swoje, na co moja poniekąd feministyczna postawa wyrwała się do „obrony”. Absolutnie nie wątpię w Twoją znajomość różnic pomiędzy płciami sex/gender.
„Można oczywiście sytuację odwrócić i nie generalizować tak po chamsku.”
No można, ale już się nie czepiam. Są to Twoje spostrzeżenia i nie mam zamiaru ich negować. Przejrzałam większość wpisów i całkiem przyjemnie się czytało, dlatego zamierzam śledzić dalsze wnioski z Twych obserwacji:)
Trafiłam na ciekawą datę, więc ośmielę się życzyć wielu twórczych inspiracji.
A i przepraszam, że w takiej anonimowej formie, ale nudzą mnie formalności rejestracyjne (leń)
Tak, tak "Pomiędzy" jest mi bardzo dobrze znanym stanem…
Pozdrawiam, Ewelina.
Pozostaw komentarz!
UserOnline
Facebook
Ostatnie komentarze
Archiwum Bloga
Living on video
Tagi
Shortcut
Last.fm