Bez kategorii »

3 sty 2011 | Skomentuj |
Noworoczny suspens

W tym roku jakoś tak wypadło, że wszyscy się rozpierzchli na koniec i zanim się obejrzałem, pozostałem na Sylwestra w domu. O tyle dokuczliwe, że Sylwester, poza oczywistym przymusem zabawy, jest dniem, w którym wdzierają się do życia kluczowe refleksje. Na mocy magii liczb i dat zawarty jest tu imperatyw podsumowywania i postanowień, który narzuca się na tyle upierdliwie, że trzeba w którymś momencie się z nim zmierzyć.

Bez kategorii »

13 gru 2010 | 11 Komentarzy |

Nowa porcja fraz, po których ludzie znaleźli w Google moją stronę.

Bez kategorii »

8 gru 2010 | 1 Komentarz |
Przeskoczyć mur

Pociągnę jeszcze wątek banału, już bez tych lunatycznych ckliwostek. Banał stanowi dla mnie problem o tyle, że prowadzi do zablokowania. Ilekroć mam możliwość zrealizowania jakiejś niekomercyjnej pracy dochodzę w którymś momencie do muru, na którym wyświetla się neon „stop”. Na tym etapie, już na samym początku opracowywania koncepcji, zaczyna mi się wydawać, że brnę w banał, po czym uginam się i porzucam całą myśl…

Bez kategorii »

7 gru 2010 | 2 Komentarzy |
Konfesje

Jeden z wniosków z Wyśnionych Miłości był prosty. Może i nawet banalny. Ale co z tego? Kiedy biorę pod lupę ludzi, którzy znaleźli się w wieku sponsorowanym przez zbliżającą się lub przekroczoną 30-tkę, pierwsze co widzę w ich oczach to ciągłe przerażenie, niepokój, oczopląs (czasem to przez źle dobrane kontakty), tematy zastępcze, które mają za zadanie zamieść pod dywan to, co jest wstydliwym sednem sprawy. (…)

Bez kategorii »

4 paź 2010 | 4 Komentarzy |
3 x 3 x 3 = 27

Około 3 tygodnie temu miałem przygotowany wpis urodzinowy. Zachowałem go koniec końców w tak zwanej szufladzie. Mimo to, chciałbym co nie co z niego odgrzać, bo raz, że jest mi ważny, dwa, że od sierpnia nic nie napisałem, a trzy, że były to w końcu urodziny i nie byłbym sobą, gdybym tego faktu publicznie nie skomentował (poza tym nie uznaję pisania do szuflady!). (…)