Kolejny tydzień dobiega końca. Szybko. Za szybko.
Dopadłego mnie dziś uczucie okrutnego znużenia. Wiąże się to jak mniemam ze zmianą ciśnienia, jednak wizja chłodniejszych dni wcale mnie nie zasmuca. Chciałbym, aby przyszła upragniona jesień. Wtedy rozkwitnę na powrót.
Nie dość, że jestem uzależniony od czasu, to jeszcze od pogody. Na szczęście ktoś mądry wyprodukował banalną Neskę, która mogłaby przywrócić głuchemu słuch, a niewidomemu wzrok… Od niej też jestem uzależniony.
Nadszedł czas barw. Przez cały ostatni weekend nad moim domem rozpościerała swe wielobarwne skrzydła tęcza. Nie wiem co mnie tak w tym zaintrygowało, tęcza …
…dziewiętnastego roku mojego życia. Spędzam je przy komputerze. Dosyć małociekawy sposób.
Dzień mnie zmęczył przeokrutnie, nie wiem co jest, lecz moje ciało wymaga coraz wiecej wypoczynku.
Moja miłość została dziś odchwaszczona i nabrała świeżości. Zapowiada to lepszy czas dla obojga…
Odkryłem ostatnio magię francuskiego duetu Air i zachwyconym się czuję. Gdyby przemieszać ich utwory z utworami Madonny z płyty „Erotica”, powstałaby mieszanka stymulująca, pobudzająca do czynności miłosnych… Polecam – sprawdźcie w praktyce. Można do tego dodać również Portishead.
Wyczytałem dziś w Cosmopolitan, iż mężczyźni o małym członku są mistrzami sztuki oralnej, o średnim dbają …